Czyżby koniec Ruchu

Czyżby koniec Ruchu

Wiele wskazuje na to, że w naszym kraju kończy się kolejna epoka. Co jeszcze istotniejsze przechodząca tak spore problemy tradycyjna prasa, dostaje właśnie kolejny, być może, najmocniejszy cios. Ruch jest podobno na skraju upadłości, a gdy do niej dojdzie, na rynku już nic nie będzie takie samo.

Polskie przedsiębiorstwo handlu detalicznego założono w 1918 roku. Była więc Druga Wojna Światowa, był komunizm (gdy byli monopolistą), wkroczenie wolnego rynku, nowe millenium, a Ruch trwał. Gdy myślimy kiosk z prasą, widzimy punkty ruchu (których w kraju jest około 2 tysięcy). Ale wszystko kiedyś ma swój kres i być może właśnie on nadszedł (a nie pomogło nawet wprowadzenie do kiosków masy innych produktów, oprócz zwykłej prasy).

Tylko czy możemy być zdziwieni? No nie do końca. Przecież rynek prasy z roku na rok traci. Radzą sobie w zasadzie tylko Ci, którzy coraz szerzej stawiają na Internet. Od prywatyzacji w 2010 roku Ruch nigdy nie uzyskał zysku. Sześć ostatnich lat to 425 milionów złotych strat. Zeszły rok 30 milionów. 10 lat temu dało się sprzedawać towary za 4 miliardy, teraz to już tylko 1 miliard.

To jedno, drugie to coraz bardziej niepokojące doniesienia. Najpierw tłumaczono, że to tylko plotki i nieprawda (chodziło o narzekania kioskarzy z opóźnionymi płatnościami), potem robiło się grubo (Gazeta Wyborcza postanowiła ze względu na problemy z płatnościami Ruchu w znacznej mierze przenieść się do placówek Poczty Polskiej), aż wreszcie usłyszeliśmy o wniosku o upadłość (złożonym przez ZPR, czyli w praktyce Super Express) i wniosku o postępowanie sanacyjne

Co będzie dalej? Zobaczymy. Na razie Ruch chce ratować sytuację. Słyszymy o przyspieszonym postępowaniu układowym i czekaniu na zgodę banku. Wspominają tez o tym, że od dłuższego czasu dogaduje się z wierzycielami. Obecne zaległości w wysokości 1 mln złotych mogą więc zostać wyregulowane. Problem w tym, że brzmi to na kupowanie czasu.

Cała nadzieja w planach restrukturyzacji i właściwym podejściu do sprawy. W innym wypadku bardzo przykry może być prezent na 100-lecie Ruchu.