Sanatorium Miłości będzie hitem?

Sanatorium Miłości będzie hitem?

12 uczestników (6 kobiet i 6 mężczyzn) w wieku powyżej 60 lat w jednym programie telewizyjnym? Tak to właśnie nowy show Telewizji Polskiej Sanatorium Miłości. Program, który łamie stereotypy o ludziach starszych i idealnie wpisuje się w widownię TVP (w końcu to osoby w takim wieku przeważają w wynikach oglądalności).

Za nami pierwszy odcinek, w którym poznaliśmy zarówno zasady, jak i osoby biorące udział w czymś nowym, jeśli chodzi o nurt telewizji matrymonialnej. Zobaczyliśmy sanatorium w Ustroniu, które także lokowano, jak i napój oraz tabletki na serce (no bo przecież bez tego nie byłoby pewnie zarobku z programu).

Ważniejsze jednak było to, co mówili uczestnicy. Trzeba przyznać, że byli bezpośredni, a teksty jakie się pojawiały na antenie Jedynki potrafiły rozśmieszyć.

Kogo chcą wybrać Panowie? Kobietę niższą, ale nie za wiele. Żeby nie była kobietą z nadwagą, „no bo wiadomo”. Krytykowali też kobiety współczesne. Za to, że upodabniają się do mężczyzn, chodzą w spodniach (porozrywanych przez psy), tańczą ze sobą i nie są takie zapracowane, a wygodne. Choć z drugiej strony zauważyli, że starsze panie bardziej bzikują.

Natomiast panie będą w programie patrzyć na wzrost, figurę, ubiór, rączki. Nie szukają ideału, a najważniejsze by mężczyzna miał chęć do życia i chciał coś robić (najlepiej tańczyć).

Sam dobór uczestników w Sanatorium Miłości również jest moim zdaniem ciekawy. Postawiono na naprawdę aktywnych seniorów, różniących się od siebie i od stereotypu spokojnych, siedzących cały dzień przed telewizorem.

I tak mamy stewardessę, starszą panią z tatuażami, swoim imieniem po arabsku i córką mającą czarnoskórego męża, malującą, szyjącą, samotną z kotami, czy interesującą się zdrową żywnością. W tym samym czasie u Panów mamy m.in. kolarza szosowego, miłośnika siłowni, szalejącego w tańcu (choć pokazany fragment tego nie dowodzi), czy pana lubującego się w antykach.

Elementy śmieszne? Tych także nie zabrakło. Kwestia skrzypiącego materaca, czy narzekanie na za mały telewizor (bo w domu mam 55 cali)to najlepsze tego przykłady. Ogólnie więc szykuje się naprawdę ciekawy program. Pozostaje pytanie czy zostanie tak do końca?

Na razie mamy mieć szybkie randki i wieczorek taneczny, a co dalej. Oby nie było rozczarowań, a król i królowa turnusu naprawdę zapałali do siebie miłością. Bo to właśnie rozpadające się związku najbardziej rozczarowują w przypadku naturalnie porównywanego do Sanatorium Miłości (ze względu na prowadząca Martę Manowską), Rolnika, który szuka żony.