Ukraiński rynek mediów nadal zmaga się z problemem obecności na nim rosyjskich nadawców. Wielu stacjom zmniejszono zasięg lub zakazano ich emisji, gdyż często przedstawiały prorosyjskie informacje na temat wydarzeń ze wschodniej Ukrainy (zakaz objął 9 kanałów: RTR Planeta, Pierwyj Kanal, NTV Mir, Rossija 24, Life News, TV Centr, Mir 24, Ren i Techno 24). Oprócz tego ustawa podpisana 2 kwietnia ograniczyła ilość audycji z Rosji, które często zapełniały ramówkę najważniejszych programów. Z tego powodu swoją ofertę do Narodowej Rady (regulatora rynku na Ukrainie) wysłał m.in. Polsat proponujący 31 filmów i seriali, które zastąpiłyby te rosyjskie.
Jak się okazuje Polsat nie był jedynym nadawcą, który złożył swoją propozycję. Z sytuacji postanowiły skorzystać m.in. cztery kanały erotyczne (Playboy TV, XXL, Erox HD i nomen omen Russkaja Noc). Ich apel wygląda następująco. Skoro telewizje kablowe i operatorzy satelitarni coraz więcej tracą, bo muszą wyłączać kolejne kanały (przez co ich oferta staje się coraz bardziej uboższa), to czemu nie zapełnić ich miejsca stacjami emitującymi erotykę. Te ze względu na wcześniejszą dość restrykcyjną politykę Narodowej Rady (uznawanie erotyki za pornografię) prawie w ogóle nie były dostępne u operatorów.
Można było się spodziewać, że oferta zastąpienia umysłowej rąbanki (jaką może być rosyjska propaganda) typową rąbanką zostanie przyjęta za żart. Jednak z informacji przewodniczącego, ukraińskiego odpowiednika Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, wynika, że regulator bardzo mocno nad tym się zastanawia. Podkreśla przede wszystkim trudną sytuację finansową operatorów kablowych i satelitarnych, którzy muszą przecież znaleźć dodatkowe sposoby zainteresowania widzów i dodatkowe sposoby zwiększenia zarobku. W takim wypadku erotyka może być strzałem w dziesiątkę, chociaż na razie ich prawnicy wnikliwie monitorują te kanały i przyglądają się treściom jakie one oferują (w domyśle przyznają się do ich oglądania).
Pozostaje tylko pytanie czy kanały erotyczne to to czego potrzebuje obecnie naród ukraiński (na wschodzie będący jednak w stanie wojny)? Być może ktoś myśli, że pozwolą one na wzrost liczby urodzeń i w przyszłości silniejszy kraj, albo mają być odskocznią od obecnie trudnej sytuacji kraju. Jedno jest pewne odpaść powinna rosyjska erotyka, tak aby Russkaja Noc była tylko nazwą kanału, a nie przenośnią rzeczywistości na ewentualnych kolejnych terenach rządów separatystów.
