Na dzień dziecka Telewizja Polska zaproponowała swoim widzom oraz Polskiemu Związkowi Piłki Siatkowej wieczorny dokument „Pieśn o chytrych rycerzach”. To w nim w wyniku dziennikarskiego śledztwa Justyna Szubert-Kotomska odkrywa zawiłość afery, którą zostawiły po sobie Mistrzostwa Świata 2014. Materiał ten to istna kontynuacja wątku prezentowanego pod koniec zeszłego roku w„Zagrywka, przyjęcie, układ” (w którego sprawie toczy się już postępowanie sądowe o naruszenie dóbr osobistych). Całość sprawia, że doczekaliśmy się wyjątkowego sporu pomiędzy PZPS i TVP, z Polsatem w tle.
Można myśleć, że Telewizja Polska sprawą Polskiego Związku Piłki Siatkowej na poważnie zajęła się w momencie gdy po pierwsze całe mistrzostwa dostępne były w pay-per-view i to do TVP, a nie Polsatu wielu miało o to pretensje, zaś po drugie gdy telewizję publiczną wykluczono z przetargu o transmisje najróżniejszych turniejów siatkówki w 2015, 2016, 2017 i 2018 roku. W związku z tą drugą kwestią również udano się do sądu.
Argument, że Telewizja Polska się mści jest jednym z koronnych z punktu widzenia Związku. Ciekawe jest jednak to co pokazano w samym dokumencie i kwestię specjalnej firmy, która ma bronić PZPS, tworzyć raporty i tłumaczyć „negatywne nastawienie przedstawicieli TVP i ich złą wolę wobec PZPS”. Czy jednak telewizja publiczna zdobywając różnego rodzaju dokumenty potwierdzające ich wersję zdarzeń nie ma prawa informować o tym opinii publicznej? Oczywiście, że ma i na bok powinny pójść wszystkie zadry, bo najważniejsze jest wyjaśnienie całej sprawy, a nie opóźnianie publikowania audytu Związkowego lub jego skracanie. Być może niektórzy po prostu nie pamiętają czym jest dziennikarstwo śledcze skoro tak rzadko się je u nas już uprawia.
Jeśli jednak ktoś zdecydował się zobaczyć wczoraj krótki materiał Polsatu mógł być zaskoczony, że na tą samą sprawę można patrzeć w zupełnie inny sposób. W kwestii siatkówki TVP i Polsat to wręcz dwa inne światy. „Losowanie zwiastunem sukcesu?” miało przypomnieć o styczniowych Mistrzostwach Europy w piłce ręcznej, a podprogowo obronić PZPS z zarzutów Telewizji Polskiej. Zobaczyliśmy bowiem fragmenty losowania siatkarskiego mundialu, meczu otwarcia na Narodowym, zachwyt kibiców, rekordy w halach, 12 dużych wydarzeń od 2001 zorganizowanych przez PZPS i obecnego prezesa Pawła Papke. Ten mówił o samych sukcesach imprezy. Związek „zarobił na tej imprezie przyzwoitą kwotę pieniędzy”, mistrzostwa rozpropagowały miasta goszczące siatkarzy (odpowiedź na to, że w TVP przedstawiciel Bydgoszczy chce się domagać zwrotu pieniędzy za słabą promocję miasta), ogólnie sukces organizacyjny i sportowy, a o aferze i audycie ani słowa. Najciekawsze, że PR’owcy i tak myśleli nad taką odpowiedzią na dokument Telewizji Polskiej dwa dni. Dlatego nie wiem jak wy, ale ja od takiego słodzenia na wizji wolę już obejrzeć jeszcze raz „Pieśń o chytrych rycerzach”.
