Wiele osób ma pretensje do Telewizji Polskiej, ze względu na niewystarczającą ilość tzw. programów misyjnych oraz ich prezentowanie. Często są one bowiem chociażby w późnych godzinach wieczornych, albo po prostu szerokie rozumienie pojęcia „misja” pozwala na to, aby audycje niezwiązane np. z kulturą nimi były. A przecież wiele ciekawych, a zarazem społecznych programów znajdziemy w bogatym archiwum TVP i Polskiego Radia. Stąd właśnie pomysł na powstanie Cyfrowej Biblioteki Mediów Publicznych.
Można powiedzieć, że to dopiero początek, gdyż na razie podpisano jedynie list intencyjny w celu jej stworzenia, ale to i tak wielki krok do przodu. Dzięki powstaniu tej Biblioteki w Internecie znajdziemy treści, które nadawcy publiczni na przestrzeni lat tworzyli by wypełniać swoje obowiązki. Czyli właśnie „misję”. Widzowie będą mogli zapewne te audycje oglądać bezpłatnie oraz wybierać swoje ulubione. Projekt dotyczy 19 spółek publicznych mediów, czyli oprócz TVP i Polskiego Radia, także nadawców regionalnych. To właśnie z regionów można liczyć na najciekawsze, ale zagubione gdzieś „perełki”.
Telewizji Publicznej też ten proces się przyda. Nie od dziś wiadomo ile posiada w archiwum materiałów, które są gdzieś odłożone i nieposegregowane. Dość niedawno, jedna z prywatnych stacji muzycznych prosiła TVP o odpłatny dostęp do pewnych starszych teledysków i koncertów. W odpowiedzi dowiedzieli się, że być może gdzieś w wielkim archiwum one są, ale sami muszą przyjść, by je odnaleźć. To tylko pokazuje, iż często nawet nadawcy publiczni nie wiedzą, że mają coś ciekawego u siebie „na stanie”. A zebrało się ponad 1,5 miliona audycji (w tym 900 tysięcy z ośrodków regionalnych Telewizji Polskiej).
Kolejne milion nagrań to kolekcja Polskiego Radia. Wiele z nich wymaga jeszcze cyfryzacji, ale i to sprawnie następuje. Sam proces będzie jednak czasochłonny i wymagający dużych kosztów. Te na razie zapewniono na 2014 rok. Wiele więc zależy od lepszej ściągalności abonamentu lub wprowadzeniu opłaty audiowizualnej. Jednak na tym, największym projekcie w historii polskich mediów nie należy oszczędzić. Bowiem udostępnienie około 2,5 mln archiwalnych materiałów za darmo jest tą przysłowiową „misją”. Skorzystają zaś nie tylko obecni widzowie, ale także przyszłe pokolenia. Na Cyfrową Bibliotekę musimy jeszcze poczekać, bo najpierw trzeba stworzyć jej system, później udostępnić właśnie Polskiemu Radiu i Telewizji, a dopiero na koniec będzie ona dostępna dla każdego.
