Polacy zablokują Niemców na satelicie?

Polacy zablokują Niemców na satelicie?

20 wrześnie 2014 roku. Półfinał odbywających się w naszym kraju Mistrzostw Świata w siatkówce. Pojedynek Polska – Niemcy pokazywać ma niemiecki kanał sportowy Sport1 (dostępny bezpłatnie z satelity Astra 19,2E). Ostatecznie tego nie robi, bo pomimo posiadanej umowy z pośrednikiem posiadającym prawa do tej imprezy, całą sprawę blokuje Polsat (inny kruczek umowy zakazujący bezpłatnej transmisji kanałowi dostępnemu w Polsce). Teraz słyszymy o działaniach Stowarzyszenia Sygnał starającego się o zablokowanie darmowego dostępu do niemieckich ARD i ZDF podczas Euro 2016! Jednak obie te sytuacje znacznie się różnią.

Po pierwsze przy siatkarskich mistrzostwach Polsat był producentem sygnału na cały świat (przy Euro są to Francuzi, a oficjalnie nawet UEFA). Po drugie miał jak widać dodatkowe umowy i zapewnienia ze strony FIVB, a w obecnym przypadku jest tylko jedną z kilkuset stacji, które wykupiły prawa do transmisji od UEFA. Po trzecie każdy może zastrzec sobie czy wykupuje prawa do niekodowanej transmisji (taki przywilej kosztuje więcej, więc skoro niemiecka telewizja publiczna zapłaciła aż 180 mln euro za sam turniej, bo kwalifikacje pokazywał RTL, to mogła sobie to zagwarantować) i nikt nie zakaże im teraz kodować swojego sygnału. Warto przypomnieć, że Polsat za eliminacje Euro 2016, sam turniej i kwalifikacje MŚ 2018 zapłacił podobno 35 mln euro.

Takie blokowanie stacji z zupełnie innego kraju od razu przywodzi na myśl zwyczajnie cenzurę. Czasy gdy nie można było w ogóle posiadać anteny satelitarnej, albo gdy pod koniec lat 80-tych potrzebne było na to zezwolenie. Teraz mamy jednak wolność i nikt nie zakaże również nam odbiorcom ustawiać swoją czaszę na taką pozycję satelitarną jaką chcemy.

No właśnie pozycję satelitarną. Cały konflikt na temat bezpłatnego Euro 2016 dotyczy przede wszystkim dostępu na używanym przez nasze platformy satelitarne Hotbirdzie. To tu nadają dosyły stacji ARD i ZDF dla Szwajcarów. Słysząc wypowiedź „na skutek działań Stowarzyszenia Sygnał i członków, czyli platform pozwalającym nam oglądać mecze, ale i UEFA i firm związanych z UEFA, tego problemu (bezpłatnych transmisji) od wczoraj (13 czerwca) już nie ma” trudno nie dostrzec jej absurdu. W końcu wszystkie wspomniane niemieckie stacje wczoraj, 14 czerwca, bez problemu działały (także przekazy z oryginalnym dźwiękiem ze stadionu). Natomiast jednym działaniem jakie może podjąć stowarzyszenie jest usunięcie ich z list kanałów platform satelitarnych (co zablokuje tylko osoby nie mogące ręcznie szukać kanałów na swoim dekoderze), zrobił to np. francuski Orange. Zupełnie niemożliwe jest jednak wpłynięcie na zakodowanie sygnału stacji HD z Astry, skąd odbierają je zwykli Niemcy. Dlatego nadal życzę wam miłego odbioru spotkań Euro 2016 z najróżniejszych kanałów z całego świata.