Podsumowując, ogólne wrażenia z korzystania z Dual Dab5 są pozytywne. Istnieją oczywiście pewne mankamenty, jak cała obsługa w języku angielskim, brak polskich liter w informacjach, krótka działalność na bateriach, czy jakość wykończenia stojaka i przycisku uruchamiającego odbiornik. Radio jednak spełnia swoją funkcję. Odbiera stacje, zarówno analogowe, jak i cyfrowe DAB+. Ma dość dużo funkcji, jak na jego cenę. Nie wszystkie z nich opisałem. Właśnie cena jest ważną kwestią. Podstawowe radioodbiorniki cyfrowe, przystosowane do nadawania w naszym kraju, kosztują około 300 złotych. Oczywiście możemy je kupić przez Internet, sprowadzić z zagranicy lub też skorzystać z opcji zakupu na portalu aukcyjnym. Tam cena jest najniższa, nawet poniżej 100 złotych, ale ryzykujemy, gdyż kupujemy sprzęt z tzw. zwrotów z półek sklepowych. Są to w większości urządzenia już po naprawie i bez długoterminowej gwarancji. Każda ze sztuk może być więc lepszej lub gorszej jakości. Jeśli będziemy mieli jednak szczęście to trafimy na sprzęt działający przez lata.
Samo radio polecam, tak jak wcześniejszą wersję odbiornika tego producenta. Jednak powtarzam swoje zdanie z wcześniejszych artykułów, że bardziej opłacalne jest zakupienie radia wifi z dostępem do stacji z całego świata przez internet. Niektóre z takich radioodbiorników mają także DAB+ jako jedną z funkcji, więc możemy połączyć jedno z drugim. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę plan wprowadzenia radia cyfrowego i ewentualnego wyłączenia analogowego FM’u najlepiej pozostać przy dotychczas używanym sprzęcie. Gdyż wraz z czasem odbiorniki powinny tanieć, tak jak to miało miejsce przy dekoderach DVB-T do naziemnej telewizji cyfrowej.
