Pierwszy tydzień/weekend nowej ramówki

Pierwszy tydzień/weekend nowej ramówki

Całe lato czekania, umilane przez powtórki i nieliczne nowości stacji TVN, by wreszcie poznać w pełni jesienną ramówkę największych telewizji w kraju. Choć bez niektórych programów poprzedni tydzień był już pierwszym testem propozycji tak długo przygotowanych dla widzów (ruszyły głównie weekendowe show). Co z tego wyszło i kto odniósł największy sukces?

Wszystko wskazuje na to, że wreszcie ma z czego cieszyć się Telewizja Polska. Nadawca publiczny postawił przede wszystkim na programy dotychczas już znane i lubiane przez widzów, a to właśnie one, a nie nowości osiągają przynajmniej na razie najlepsze wyniki. Choć średnie udziały w rynku nadal nie napawają optymizmem (TVP1 jest trzecia z 9,58%, a TVP2 czwarta z 8,41%).

Telewizyjna Dwójka to przede wszystkim seriale „M jak Miłość” i „Na dobre i na złe”. Ten pierwszy okazał się zwycięzcą pierwszego tygodnia nowej ramówki. Odcinek z 30 sierpnia śledziło 5,34 mln widzów, czyli udało mu się pokonać niedzielną transmisję meczu piłkarskiej reprezentacji Polski z Kazachstanem, którą w Polsacie oglądało 5,27 mln ludzi.

Hitem Jedynki okazał się nowy odcinek serialu „Ranczo”. Zgromadził on przed telewizorami 4,87 mln osób, czyli więcej od środowego „Na dobre i na złe” Dwójki (4,02 mln). Z wyników oglądalności wynika także, że nadal uwielbiamy rolników szukających żon oraz rolniczek szukających mężów. Początek nowej serii zainteresował średnio 3,83 mln Polaków. Natomiast kolejny na liście był „Ojciec Mateusz” ze średnio 3,59 milionami.

Największa konkurencja była oczywiście w weekend. W piątek tradycyjnie zachwycił nas „Taniec z gwiazdami” (2,67 mln). Sobotni pojedynek wypadł na korzyść TVNowskiego „Mam talent”, który uzyskał 2,66 mln widzów, a nadawany w tym samym czasie na Dwójce „The Voice of Poland” mógł liczyć na wynik w wysokości 2,26 mln. Natomiast w korespondencyjnej walce o niedzielę przejście do Polsatu kabaretów pozwoliło na większą oglądalność (2,37 mln) od kulinarnego „MasterChef” TVN (2,1 mln).

Na razie więc zwycięzcą może czuć się Polsat (pierwszy ze średnimi udziałami na poziomie 12,6% przed TVN 10,28%), ale aby wyciągnąć pełne wnioski z sukcesu poszczególnych propozycji nowej ramówki trzeba najpierw poczekać na wyniki oglądalności obecnie trwającego tygodnia (gdy nie tylko weekend może namieszać, a nie będzie w nim transmisji meczu) oraz popatrzeć czy tendencje utrzymają się dłużej (czy może po prostu z ciekawości widzowie zainteresowali się pierwszymi odcinkami poszczególnych programów). Jedno jest pewne będzie ciekawie i ja już nie mogę się doczekać podsumowania obecnego tygodnia.