Test – ADB 2851t z DVB-T2 – wygląd zewnętrzny

W pierwszej części testu zniechęciłem was do posiadania ADB 2851t. Teraz przejdę do opisu urządzenia. Z wyglądu przypomina on w całości dość popularny dekoder do telewizji satelitarnej tej samej firmy, ale dedykowany do platformy N. Jedyna różnica to kolor, w tym wypadku biały. Interface sprzętu również wygląda prawie identycznie, ale o tym później. Z przodu poza wspomnianym już wejściem na kartę i kontrolką łączności z pilotem nic więcej nie znajdziemy. Z tyłu zaś mamy wiele różnych wejść, w zależności jak będziemy chcieli połączyć odbiornik z telewizorem i innym sprzętem. Patrząc od lewej, najpierw podłączamy zasilacz. Później mamy już wejście na kabel SCART, aby podłączyć starsze telewizory oraz HDMI dla nowszych teleodbiorników. Jest też możliwość podłączenia kina domowego przez cyfrowe wejście dźwięku.

Następnie istnieje możliwość połączenia się z Internetem poprzez kabel. Niestety jeśli myślimy o tym, że mamy w naszych rękach sprzęt do hybrydowej HbbTv jesteśmy w błędzie. Otóż urządzenie ze względu na swój rynek docelowy, odtwarza filmy i dokumenty z internetowej bazy BBC Iplayer. Ta zaś działa w sposób legalny jedynie na terytorium Wielkiej Brytanii. Tak więc podłączenie Internetu kablem (gdyż brak w ADB wifi) kończy się możliwością wejścia i przeglądania tego jakie programy BBC są obecnie polecane oraz dostępne, ale nie dla nas. Oczywiście w dość skomplikowany sposób da się blokadę terytorialną obejść, ale to już zdanie osób łamiących prawo.

Jest też wejście przeznaczone do podłączenie anteny naziemnej oraz wyjście jeśli chcemy rozdzielić z niej sygnał także do innego urządzenia. Nie można zapomnieć również o możliwości podłączenia pendrive’a przez USB, ale to tylko w wypadku gdy chcemy aktualizować oprogramowanie, czego jak już pisałem nie wykorzystujemy, gdyż nowych aktualizacji brak. Dekoder ten nie jest odtwarzaczem multimedialnym, czyli za jego pomocą możemy oglądać tylko telewizję. Ilość funkcji na pilocie również może denerwować. Gdyż część z nich nie jest dla naszego urządzenia dostępna. Znalazły się na nim przyciski nagrywania, odtwarzania, przewijania i dodatkowych funkcji, których wciśnięcie niczego nie powoduje. Owszem spekulowało się kiedyś, że w którejś aktualizacji zostaną one odblokowane, ale już raczej nigdy się tego nie doczekamy.