Jakość wreszcie zwycięży?

Jakość wreszcie zwycięży?

Panuje takie przekonanie. W telewizji potrzebna jest przede wszystkim rozrywka dla mas. Coś co nie prezentuje może wysokiego poziomu, ale przyciąga miliony zmęczonych po pracy lub chcących sobie po prostu odpocząć, przy czymś „odmóżdżającym”. Nie ma więc co się wysilać. Ma być łatwo, najlepiej z celebrytami lub utalentowanymi ludźmi oraz z ogromną ilością reklam w przerwie. W końcu to łatwy i czysty zarobek.

Wiele prób zmiany tego założenia kończyło się dotychczas sporym fiaskiem. W końcu słyszymy tylko, że misyjne programy nie mogą liczyć na dobrą oglądalność i są sztuką dla sztuki. Czymś na co stać przeważnie tylko telewizję publiczną, która może liczyć na jakikolwiek inny model finansowania (choć w przypadku ściągalności polskiego abonamentu, to trochę inaczej wygląda).

Czyli ogólnie nie warto się starać. Bo z reklam się nie zarobi i publiczności się nie przyciągnie. Być może jednak coś w tej kwestii właśnie zmienia się na naszych oczach. Wszystko wskazuje na to, że rośnie nam nowe pokolenie, wymagające wreszcie od telewizji czegoś innego.

Potwierdzają to na razie doniesienia z Wielkiej Brytanii. Tam sprawdzono oglądalność dwóch rywalizujących ze sobą programów, w grupie młodych widzów (16-34 lata). Po jednej stronie znany na całym świecie talent show „X-Factor”, a po drugiej wyjątkowa przyrodnicza audycja Sir Davida Attenborough „Planeta ziemia”.

No i zaskoczenie. „X-Factor” uzyskał 1,4 mln widzów, a „Planeta ziemia” 1,8 mln. Może to jeszcze nie tak wielka różnica, ale wskaźnik, że coś się zmienia na dobre. Choć wpływ na to mogło mieć również zmęczenie 12 rokiem emisji talent show, to nie można umniejszać wysokiej jakości przyrodniczej audycji BBC.

Pozostaje nam teraz tylko czekać na to czy podobne zmiany dokonają się także w naszym kraju. Pewnie trochę to potrwa, ale ciekawe czy już teraz, któraś z większych stacji nie chciałaby zaryzykować z tego typu produkcją w najlepszym czasie antenowym. W końcu zagadki przyrody interesują całe rodziny, a tak mamy nudną rywalizację w stylu oni pokazują talent show w sobotę, to my też.