To już dziś. Dzień, w którym mem o Sylwestrze (Stallone) z Jedynką wraca do łask. Szczególnie, że ten Sylwester jest trichę inny. Imprezy na żywo w Dwójce (i to w Zakopanem), Polsacie, TVNie i nowej WP.tv. Do tego z odtworzenia Sylwester disco-polo w Polo TV i Nowa TV. Po prostu będzie się działo!
Tego dnia dla stacji telewizyjnych liczy się przede wszystkim prestiż. Nagle nie ważne stają się pieniądze. W końcu każda z większych gwiazd otrzymuje po kilkadziesiąt tysięcy złotych, a wsparcie miast gospodarzy oraz reklam (które tego dnia są o dziwo o prawie dwukrotnie niższe od najdroższych w grudniu i jest ich mniej) nie rekompensuje wydatków.
Wydane po to by z wypiekami na twarzy śledzić wyniki oglądalności dostarczone przez Nielsena. Wyniki, którymi każdy się chwali mówiąc, że wygrał. Bo przecież jest oglądalność ogólna, w różnej grupie wiekowej, a także połączona z kilku stacji (np. Polsat 2, czy TV Polonia). Do tego przecież wielu widzów skacze z kanału na kanał, widząc że akurat tu jest teraz bardziej lubiana przez nich gwiazda.
Gdzieś na drugim biegunie jest niemiecki 3Sat. Stacja, która tradycyjnie w Sylwestra puszcza koncert za koncertem. Coś na co w naszej telewizji nikt nie wpadł. Lepiej przecież jak co roku teledyski, imprezy na żywo lub „Jaka to melodia”.
Jednak bez względu czy bawić się będziecie u znajomych, w plenerze, na balu, czy przed telewizorem (w towarzystwie albo Tomasa Andersa, Beaty Kozidrak, Ewy Farny, albo Zenka Martyniuka, Maryli Rodowicz i Edyty Górniak, albo Ani Wyszkoni, Cleo i Agnieszki Chylińskiej) życzę Wam wszystkiego najlepszego w nowym 2017 roku. Żeby był jeszcze lepszy i jeszcze ciekawszy, nie tylko w mediach.

