Całkowicie po cichu na antenę jednej z polskich stacji telewizyjnych wkroczył dość ciekawy choć i kontrowersyjny program z cyklu reality show. Mowa o „Grach małżeńskich” w Polsat Cafe.
Na czym polega cała idea tego programu? Oto wracamy do coraz popularniejszych w ostatnim czasie w telewizji randek. Tym razem jednak singielka spotyka się z trzema Panami, z których tylko jeden jest wolny!
Najciekawsze w tym wszystkim jest jednak to, że do spotkań sam na sam z zainteresowaną ich mężami singielką, swoich małżonków przygotowują żony. Ba sprzątają mieszkanie z rzeczy, które mają świadczyć o ich obecności w życiu mężczyzn uczestników. Do tego pomagają im podczas ranki, podglądając wszystko w pokoju obok i przekazując na słuchawkę w uchu swoje rady.
Co więc sprawia, że żony w normalnych małżeństwach, na czas programu zachęcają swoich mężów do śmiałych poczynań i kokietowania zupełnie nieznajomych kobiet? W skrócie dlaczego podświadomie dążą do czegoś w stylu zdrady (bo kto wie czy po programie, któraś z singielek tak się spodoba, że mogą je zastąpić)?
Oczywiście główna nagroda. Zagraniczna wycieczka fundowana przez producentów. Zasady są tu bowiem proste. Singielka ma za zadanie wybrać singla i odrzucić tych zajętych. Wtedy to ona wraz ze swoim wybrankiem pojedzie na taką wycieczkę, podczas której będą mogli się lepiej poznać. W innym wypadku małżonkowie wygrywają i to oni mogą powtórzyć swoją podróż poślubną.
Nowe odcinki „Gier małżeńskich” można oglądać w każdy czwartek o 21:30 w Polsat Cafe. Warto przecież przynajmniej zaznajomić się z tematem tego kontrowersyjnego show. Co jeszcze nas czeka w przyszłości? Pewnie w ogóle zdrady na wizji. Chociaż te przecież również już są, tylko w bardziej paradokumentalnych „Zdradach”.

