Reklamy są już nieodzowną częścią w zasadzie każdego kanału telewizyjnego. Chociaż są widzowie, których one drażnią, to nie można nie zauważyć, że zarówno media prywatne jak publiczne w większości z nich się utrzymują. Co więcej gdyby nie zarobki z reklam nie byłoby pewnie szans na ulepszenia ramówki i nowe audycje, które oglądają miliony. Co więc ostatnio dowiedzieliśmy się o reklamach?
Przede wszystkim zauważalne jest to, że coraz częściej reklamodawcy interesują się Internetem. Co za tym idzie reklama w telewizji, czy radiu nie musi być już dla wielu firm priorytetem. W 2013 roku całkowite wydatki reklamodawców spadły o 5,6%. Mimo to w tym roku prognozuje się wzrost o 1,4%. Dlaczego? Z jednej strony rośnie cena miejsc reklamowych. A z drugiej ci najwięksi nadal zostaną przy np. telewizji, a oprócz tego kampanie wspierać będą Internetem. Inaczej wygląda sprawa z mniejszymi firmami, które ze względu na wzrost cen i własne oszczędności wybiorą Internet kosztem telewizji, radia, gazet.
To właśnie Internet w ostatnim czasie najwięcej zyskuje na reklamach. W poprzednim roku wzrost o 7,3%, a w tym dom mediowy ZenithOptimedia szacuje kolejny w wysokości 12,2%. Nic więc dziwnego, że tradycyjne media nie mają szans z nim walczyć. Ale próbują robić co mogą. Pisałem już kiedyś o tym, że główne stacje telewizyjne zwiększają ilość swojej powierzchni reklamowej. Tworzą bowiem nowe kanały tematyczne, a także pośredniczą w sprzedaży reklam coraz większej ilości mniejszych (z ich punktu widzenia nadawców). Są też inne sposoby oparte na oszczędzaniu. I tak np. Cyfrowy Polsat wydał mniej (o 26,6%) pieniędzy na reklamowanie swojej platformy w mediach. Oczywiście pojawienie się NC+ sprawiło, że nowy twór na rynku płatnej telewizji musiał się lepiej rozreklamować. A jednak i tak oszczędzono, bo prawie 26 milionów więcej kosztowała kampania samego Canal+ rok wcześniej.
Pomimo coraz bardziej podzielonego rynku telewizji (po uruchomieniu naziemnej telewizji cyfrowej) nadal karty rozdaje wielka trójka, czyli TVP, TVN i Polsat. Jeśli popatrzylibyśmy na ich wpływy z reklam można byłoby stwierdzić, że żadnego kryzysu nie ma. To właśnie wcześniej wspomniane podwyżki cen sprawiły, że TVN zarobił najwięcej (3,96 miliarda złotych, czyli prawie 0,5 mld więcej niż rok wcześniej). Wzrosty zanotowali też inni wspomniani nadawcy. Polsat skończył rok z wynikiem 3,27 mld (230 milionów lepszym), TVP1 z 1,91 mld (lepszym o 60 milionów), a TVP2 z 1,57mld (wzrost o 270 milionów). Co więcej pierwsze 10 z najwięcej inwestujących w reklamę w telewizji firm także nie oszczędzało. Ich wydatki mieściły się od 765,4 mln do 371,7 mln.
Na koniec, a raczej na przekór słowom o tym, że Polacy nie chcą reklam w telewizji podam wyniki badań domu mediowego Lowe Media, który badał jakie reklamy w grudniu przypadły nam do gustu. Najpierw przedstawiono ankietowanym przygotowane materiały filmowe, a w drugiej kolejności oni sami mieli przypomnieć sobie tą reklamę którą polubili. I tak okazało się, że z jednej strony wolimy reklamy, które przedstawiają dużo informacji o produkcie i zachęcają do konkursu (UrinalINtensiv – 40%), a z drugiej te, w których występują gwiazdy/autorytety (Media Expert z Dodą – 39%) oraz przedstawiające rodzinną atmosferę (Cyfrowy Polsat – 32%). Jeśli chodzi o te, któe zapadają nam najbardziej w pamięć to te, które są dowcipne, zabawne, przedstawiają np. zwierzęta (reklama Volksvagena) i emitowane były niedawno. Wniosek jest więc jeden na rynku reklamy telewizyjnej nie jest tak źle, a ludzie, którzy deklarują nie oglądanie reklam najprawdopodobniej kłamią.
