Ponieważ czasy się zmieniają i to coraz częściej kobiety muszą zrobić pierwszy krok, by zdobyć miłość swojego życia, TVN Style postanowił im w tym pomóc. Dokładnie zdecydowano się na kontynuację programu „Mistrz podrywu”. Tylko z drobnymi zmianami.
Wiosną TVN Style zaskoczyło widzów głównie „Mistrzem podrywu”. Show, w którym specjalista (Marcin Szabelski) uczył uczestników programu, krok po kroku, jak poderwać kobietę. Były ćwiczenia zarówno fizyczne (na sali gimnastycznej), jak i psychiczne, a sztuka uwodzenia pomogła niektórym w pokonaniu nieśmiałości, czy kompleksów.
Szczerze nie dawałem temu programowi wielkich szans, szczególnie że TVN Style to stacja mimo wszystko mniejsza i bardziej skierowana do kobiet (więc może to one więcej dowiadywały się o tym jak nie dać się poderwać przy pomocy różnych sztuczek). Jednak oglądalność tego formatu była zadowalająca. Średnio śledziło go 58 tysięcy widzów, co przełożyło się na 0,52% udziałów (0,96% udziałów w najważniejszej grupie komercyjnej 16-49 lat) i przede wszystkim pierwsze miejsce wśród tzw. stacji „lifestylowych” w tym paśmie.
O sukcesie „Mistrzów Podrywu” zdecydowały pewne kontrowersje i komentarze w Internecie (potwierdza to chociażby to, że nie jak to jest zwyczajowo pierwszy, a dopiero czwarty odcinek osiągnął największą oglądalność). Bo historie i problemy mężczyzn oraz petycja o wycofanie programu z emisji to jedno, a już użycie słynnych „majtek mocy” w praktyce drugie.
Prawdopodobnie na jesieni sytuacja się odmieni. Tym razem to kobiety otrzymają wsparcie trenerki (nie wiadomo jeszcze kto nią będzie) i zobaczą co zrobić by zawrócić w głowie mężczyznom (choć mogłoby się wydawać, że wiele z nich takie sztuczki zna). Powtórzenie wyników pierwszej serii jest więc w zasięgu „Mistrzyń podrywu”. Szczególnie, że już taką wersję jeszcze chętniej będą pewnie chciały oglądać panie.

