Polak w Internecie to jednak ciekawe zjawisko. Nie dość, że tak masowo korzystamy z AdBlocka to jeszcze najwidoczniej w sieci czujemy się bardzo bezpiecznie. Z nowych badań Lexis Research wynika, że 42% Europejczyków nie obawia się zagrożeń Internetowych. Natomiast już w Polsce niebezpieczeństw nie widzi aż 75%.
Natomiast naprawdę jest się czego bać. W sieci trzeba uważać przede wszystkim, by nikt nie ukradł naszych danych (tego obawia się 64% Europejczyków, w tym 61% Polaków). Wypełniamy przecież tyle formularzy, a także zakładamy tyle kont na różnych portalach, a także np. w bankach, że rzeczywiście jest gdzie takie dane zostawić. Kradzież tożsamości nie jest więc obecnie żadną fikcją.
Utrata danych to jednak wierzchołek całej góry lodowej. Z wypowiedzi badanych wynika, że równie problematyczne jest dla nas zagrożenie cyberprzemocy (która tak często dotyka młodego pokolenia), czy zniesławień w komentarzach pisanych przez agresywnych Internautów. Poza tym jest jeszcze rozpowszechnianie treści pornograficznych, pedofilia, fałszywe informacje (fake news), czy różne bardzo sprytne wirusy.
Czy naprawdę my mamy powody czuć się bezpiecznie? Nie wydaje mi się, bo w końcu aż 33% badanych Polaków nie zmienia w Internecie swoich haseł. Tu na tle wypadamy bardzo źle. Mniej rozsądni w tej kwestii są tylko Włosi (42%). Jeśli chodzi o korzystanie z antywirusa również nie jest najlepiej. Nie używa go aż 25% ankietowanych z naszego kraju (28% w Belgii, 25% we Włoszech). Do tego jak już mamy antywirusa to w zasadzie tylko na komputerze.
Może warto więc zmienić swoje podejście zaznajomić się z zagrożeniami i naprawdę rozważnie korzystać z Internetu. Żeby nie wyjść na głupków, którzy (co nie jest żartem) potrafią umieszczać w Internecie dokładne zdjęcia swoich kart kredytowych, czy mandatów z dokładnymi danymi, a potem dziwią się że doszło do kradzieży.

