Sytuacja platformy satelitarnej nc+ nie wygląda zbyt ciekawie Głównie ze względu na to, że coraz bardziej traci ona prawa sportowe. Najpierw przegrali z Eleven przetargi na kilka ważnych lig (hiszpańska, włoska, francuska), co jeszcze aż takim problemem nie jest, bo można pakiet z tymi kanałami dokupić. Kolejny cios to na pewno utrata Ligi Mistrzów po obecnym sezonie. Rozgrywki te pokazywać będzie Cyfrowy Polsat.
Trzeba więc próbować jak najszybciej zagasić pożar i przekonać swoich klientów do ponownego wykupienia pakietów nc+, na możliwie jak najdłuższy czas. Została przecież nasza Ekstraklasa i angielska Premier League, a jacyś nieświadomi abonenci, nadal mogą się cieszyć przez prawie rok Champions League.
Postanowiono więc pójść w jakość. Kiedyś wprowadzano stacje HD, a teraz pora na programy w Ultra HD. Do oferty nc+ wchodzi dekoder UltraBOX+, który zwyczajnie obsługuje 4K. Operator natomiast poinformował, że już jesienią w takiej jakości pojawią się transmisje sportowe!
Oczywiście to coś nowego na naszym rynku telewizyjnym. Co ważne już w listopadzie mają być dostępne pakiety programów w 4K. Jest tylko jeden szkopuł. Miejsce na satelicie.
Transpondery satelitarne nie są z gumy. To znaczy nie uda się wrzucić np. kilku kanałów Ultra HD, bez utraty jakości na dotychczasowych stacjach. W grę wchodzi więc przeniesienie dotychczasowych i zwolnienie miejsca pod 4K, chyba że są plany podnajęcia kolejnego miejsca na Hotbirdzie (bo nie sądzę, że jeden wyczyszczony tp3 wystarczy, gdy mówi się o kilku kanałach Ultra HD).
Musimy po prostu czekać na więcej szczegółów. Bo możliwe jest też to, że początkowo Ultra HD będzie np. tylko przez Internet, a dopiero później z satelity. Tak czy siak to właściwe podejście do rozwoju telewizji w naszym kraju. Warto więc kibicować nc+, aby się udało. Tylko trzeba mieć z tyłu głowy tą jedna myśl. Nikt nie robi tego charytatywnie, a skoro tak ważna oferta sportowa jest coraz słabsza, wiadomo że chodzi o utrzymanie dotychczasowych klientów, a może i zdobycie nowych.

