Problemy nowych stacji naziemnych

Problemy nowych stacji naziemnych

Zoom TV, Nowa TV, WP tv, Metro i Super Polsat to najnowsze stacje w ofercie naziemnej telewizji cyfrowej. Owszem od ich startu już trochę minęło, ale wciąż mają problemy.

Do tej pory wydawało się, że największym jest słaba oglądalność. Nowe kanały na ósmym multipleksie wciąż czekają na wsparcie stacji od Telewizji Polskiej. Natomiast Super Polsat sprawił, że w dvb-t nie mamy nawet jednego kanału stricte sportowego, co oczywiście fanom sportu nie przypadło do gustu.

Okazuje się jednak, że możemy mówić o jeszcze większym problemie. Może nie wiecie, ale każda stacja telewizyjna otrzymując licencję na nadawanie od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, podają jaką część ramówki stanowić w nich będą poszczególne audycje. Nie można więc sobie czegoś tak po prostu wymyślić na „odczepnego”, a trzymać się z góry przygotowanego planu.

Owszem widzowie aż tak szczegółowo w podział ramówki nie wchodzą. Natomiast KRRiT raz przeprowadza monitoring analizujący i sprawdzający odstępstwa. No i właśnie każda z wcześniej wspomnianych nowych stacji ma już coś na sumieniu.

Najdziwniej wygląda sytuacja z Super Polsatem. Nadawca przekształcając go z Polsat Sport News (w naziemnej telewizji cyfrowej) obiecał, że ramówkę zapełni programami przystosowanymi do osób niepełnosprawnych. A okazuje się, że tak naprawdę było ich mniej niż zapisano w koncesji.

Wiemy też, że w Nowa TV za mało było audycji rozrywkowych (o ponad 4%), a także programów dla dzieci i młodzieży (o 0,41%). Przedstawiciele stacji twierdzą jednak, że spełniają koncesję i wysłali pismo wyjaśniające w tej sprawie.

Nie do końca wiadomo jak wygląda sytuacja innych stacji. WP tak samo jak Nowa przesłała wyjaśnienia twierdząc, że w pełni spełnia warunki koncesji (nie wskazując co do jakich audycji KRRiT ma zastrzeżenia). Metro TV pozostaje w kontakcie z KRRiT w tej sprawie (również bez szczegółów), a przedstawiciele Zoom TV sprawy nie komentują.

No dobrze, ale jaki z tego wniosek? Przeważnie w takiej sytuacji stacje dostosowują swoją ramówkę do zasad z koncesji, albo proszą o jej lekkie zmiany. O wyrzuceniu jakiejś stacji z naziemnej telewizji cyfrowej w ogóle nie ma mowy (a już szczególnie w przypadku Super Polsat, gdyż ten nadawca ma znacznie wcześniej przydzielone dwa miejsca na mux2). Przy ustawicznym łamaniu koncesji może więc skończyć się raczej na karach finansowych. A wystarczyłoby przecież trzymać się zasad i kupić licencje lub wyprodukować ciekawe programy wypełniające koncesje. Tak ciekawe, żeby poprawiły oglądalność każdej z tych stacji na dobre.