12 minut spotów reklamowych co godzinę. Do tego 2 minuty ogłoszeń nadawców, prezentujących swoje programy i niewliczane w tym limicie audycje z telesprzedażą. Taka jest nasza rzeczywistość. Przepisy Ustawy o radiofonii i telewizji, które pozwalają stacjom telewizyjnym zarabiać, a widzom przełączać na inny kanał, zrobić sobie herbatę, czy kanapki, albo nerwowo odliczać czas do np. kilkuminutowej ostatniej części filmu.
Szczególnie, że od lat nadawcy mają sprytny sposób z przygotowywaniem reklam na przełomie dwóch godzin, co daje możliwość zwiększenia czasu trwania przerwy. Jednak i to wkrótce może się zmienić. Może, ale nie musi.
Senacka komisja praw człowieka do dalszych prac przyjęła apel Stowarzyszenia Interesu Społecznego „Wieczyste”. A najważniejszym postulatem w tym apelu jest skrócenie czasu reklam. Skrócenie do absolutnego minimum, z punktu widzenia stacji telewizyjnych.
Przerwy reklamowe miałyby trwać nie 12 minut co godzinę, a zaledwie 4 minuty. Nie zmieniłaby się natomiast liczba 2 minut autopromocji nadawców. Rozwiązanie, które zdecydowanie mogliby poprzeć widzowie, nie podoba się jednak nie tylko kanałom telewizyjnym, ale i Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji.
Ta obawia się, że wprowadzenie nowych przepisów niewiele zmieni z perspektywy widza, za to wiele zmieni na całym rynku. Wszystko przez możliwość możliwość przechodzenia na zagraniczne koncesje. Z tych korzystają już niektóre koncerny medialne, których nie obowiązuje polski limit reklam i mają w ten sposób przewagę konkurencyjną (do tego dochodzi kwestia pieniędzy jakie za koncesje przestałaby otrzymywać KRRiT).
TVP natomiast dość jasno obrazuje swoje ewentualne straty po trzykrotnym skróceniu czasu przerw reklamowych. To aż 450 milionów złotych w przeciągu roku, ba nawet przy skróceniu reklam do 8 minut i tak nadawca publiczny traciłby 130 milionów złotych. Telewizja Polska nie jest jedyną, która znalazłaby się w potrzasku. Przecież nie przeszłaby na zagraniczne koncesje, bo byłby to absurd. Taki sam problem mają kanały naziemne, które żeby znajdować się w ofercie dvb-t potrzebowały polskich koncesji.
Co jest jednak najciekawsze w tej całej sprawie? Wystarczy cofnąć się o około 3 lata, by przeczytać zaskakujący komunikat prasowy. Wtedy to Krajowa Rada Radiofonii sama optowała za skróceniem reklam właśnie do 4 minut. Co ważniejsze tylko w TVP! To jednak związane było z planowaną zmianą modelu finansowania Telewizji Polskiej. A jak wiemy opłaty audiowizualnej już raczej na oczy nie zobaczymy.

