Polsat szykuje ślubne reality show

Polsat szykuje ślubne reality show

9 lat temu powstał taki film, Ślubne Wojny. Komedia, w której dwie najlepsze przyjaciółki ten sam dzień wyznaczają na datę swojego ślubu, no i zaczyna się rywalizacja (w końcu inni znajomi też muszą wybrać, kogo wolą bardziej). Film ten pokazywał również Polsat. Jednak teraz szykuje dla swoich widzów także wojny ślubne, ale jako reality show.

Obecnie stacja zbiera zgłoszenia do nowego programu. Programu, który jeśli chodzi o filmy odwołuje się nie tylko do Ślubnych Wojen, ale też nazwą do innego komediowego hitu. Jakiego? Całość będzie się nazywać Cztery wesela i… podróż!

Zasadniczo w każdym odcinku tego reality show zobaczymy cztery śluby. Będą więc cztery rywalizujące panny młode, które zostają zaproszone także na imprezę swoich konkurentów. Po niej dokonują oceny. Jako jurorki mają do rozdysponowania aż 100 punktów.

Analiza ma być bowiem szczegółowa. Pod uwagę wezmą m.in. tort, muzykę, atrakcje, menu, wystrój sali, suknię ślubna, czy ogólną atmosferę wesela. Zwyciężczyni może być przecież, w każdym odcinku, tylko jedna. Bo w grę wchodzi późniejsza podróż poślubną (to o nią rywalizują panny młode).

Jak się możecie domyśleć taki reality show to nie pomysł Polsatu, a produkcja na zagranicznej licencji. Chodzi dokładnie o program „Four weddings”. Pokazywany w Wielkiej Brytanii już w 2009 roku (zresztą sama formuła nawiązuje przecież trochę do Zapraszam do Stołu lub jak kto woli Come Dine With me). Oczywiście przed Polską powstały też inne lokalne wersje (francuska, rumuńska, amerykańska, australijska, włoska, niemiecka, fińska, czy kanadyjska).

My być może w Polsacie zobaczymy to już na jesieni. Choć warto skończyć z jedną refleksją. Wiecie za co najbardziej krytykowany był ten program zagranicą? Za to, że przeważnie wygrywają te śluby, na które wydano najwięcej pieniędzy. Także z jednej strony mówimy o osobach, które nie mają tyle kasy na podróż ślubną i chcą żeby im zafundowała ją telewizja, a z drugiej rywalizację postaw się, a zastaw, jeszcze bardziej podkreślającą różnice społeczne pomiędzy uczestnikami.