Trzy lata temu zszokowali polski rynek telewizyjny. Stacje znikąd nagle kupiły prawa do kilku najlepszych piłkarskich lig w Europie. Zagraniczny inwestor, powiązanie z firmą sprzedającą prawa sportowe, wszystko wydawało się ciekawe i inne. To chyba jednak koniec Eleven Sports, w takim formacie, w jakim to było do tej pory.
Ewidentnie Eleven Sports wprowadził nową jakość. Młodzi komentatorzy, ciekawe opinie i wykorzystanie Internetu. No i ceny naprawdę niezłe za ilość transmisji (do tej pory nigdy nie było okazji zobaczyć tylu spotkań w jednej kolejce z Włoch, czy Hiszpanii).
Mogło się wydawać, że świetne czasy Eleven Sports będą trwały. W końcu właśnie przedłużono prawa na włoską Serie A i dogadano się z nc+ w związku z hiszpańską La Liga (nc+, z którą już dzielono też prawa do niemieckiej Bundesligi).
No właśnie nc+. Platforma, która również jako pierwsza dołączyła czwarty kanał od Eleven. Jeśli więc mówiono coś o jakimś połączeniu, kosolidacji na rynku, to każdy obstawiałby nc+. A tu nagle taka wieść. Cyfrowy Polsat kupuje 50% + 1 udziałów Eleven Sports za 38 milionów euro!
Czyli znowu liczą się w zasadzie tylko dwaj gracze jeśli chodzi o płatny sport w naszym kraju. Polsat stał się jednak piłkarsko potężniejszy niż kiedykolwiek. Może się wręcz podzielić z Eleven Sports Ligą Mistrzów. A nc+ musi zrobić wszystko, by nie przegrać przetargu na Ekstraklasę. Bo to już byłby prawie całkowity monopol. Monopol, który i tak sprawia, że pewnie my klienci ostatecznie zapłacimy więcej. Bo takie już są zasady konkurencji.

