Ponad 16 mln widzów. To tan niedościgniony rekord, czyli spotkanie Polska – Rosja podczas Mistrzostw Europy 2012 w naszym kraju. To do tego dąży za pewne Telewizja Polska podczas mundialu w Rosji, choć jeśli nasi piłkarze nie poprawią swojej gry i nie przejdą dalej, może być ciężko.
Nie zmienia to faktu, że pierwszy mecz z Senegalem już za nami. Według ważnych dla reklamodawców wyników oglądalności firmy Nielsen, zgromadził przed telewizorami 11,13 mln Polaków. Z tym oczywiście nie zgadza się pomiar użytkowników Netii (ten, którym chwali się zawsze prezes Kurski). Tu oglądalność wyniosła 16,13 mln!
No i w takim wypadku najbardziej widać różnice w obu pomiarach. Mówimy przecież aż o 5 mln! Więc o ile w przypadku mniej popularnych audycji wyniki są dość logiczne, to tym razem po prostu ewidentnie ktoś tu kłamie.
Warto prześledzić jeszcze oglądalność innych spotkań tych Mistrzostw w Telewizji Polskiej. Oczywiście te bez Polaków, nie cieszą się taką popularnością, ale według Nielsena średnia to 3,33 mln, a Netii 5 mln.
I tak różnica w oglądalności spotkania Brazylia – Szwajcaria wyniosła 2,94 mln, Portugalia – Hiszpania 2,65 mln, Niemcy – Meksyk 2,21 mln, Chorwacja – Nigeria 1,87 mln, Rosja – Arabia Saudyjska 1,64 mln, Peru – Dania 1,53 mln, Maroko – Iran 1,26 mln, Argentyna – Islandia 1,26 mln, Francja – Australia 1,22 mln, Egipt – Urugwaj 0,9 mln i Kostaryka – Serbia 0,9 mln. Wszystko na korzyść pomiaru Netii!
Teraz czekają nas kolejne spotkania i kolejne różnice w oglądalności. Problem, z którym naprawdę trzeba wreszcie co zrobić. Tylko co? Chyba najlogiczniejsze jest wyciągnięcie średniej ze średniej, czyli z obu pomiarów i branie jej mimo wszystko pod uwagę. Albo stworzenie jeszcze jednego, innego pomiaru. Bo tak to mamy chaos i wzajemne oskarżenia. Wyniki TVP są w taki sposób dobre wizerunkowo, ładniej brzmią na antenie i są szybciej zbierane, a ten Nielsena są wiarygodne, biorą je pod uwagę reklamodawcy, znają eksperci, a nie zwykły Kowalski i przeważnie znamy je kolejnego dnia dzięki portalom medialnym.

