Telenowela w świecie disco polo!

Spróbuj połączyć ze sobą dwa najbardziej kiczowate zjawiska w polskiej telewizji w całość i zrób z tego program. Chyba taki pomysł mają twórcy nowego serialu, a w zasadzie telenoweli dokumentalnej, który pojawi się na antenie Polo Tv.

Tzw. docu-soap’y podbijają nasz rynek przebojem. O ile początkowo wydawały się jakimś folklorem i czymś śmiesznym coraz bardziej mogą przerażać. Dla tych, którzy nie widzą mówimy o „świetnych” serialach, które przypominają prawdziwe życie, tyle tylko, że są one od początku do końca wyreżyserowane. W produkcjach tego typu występują aktorzy-amatorzy, którzy momentami nawet improwizują by potem stać się gwiazdami Internetu.

To właśnie Internet, krótkie filmiki, żarty i memy sprawiają, że o audycjach tego typu ciągle głośno. Mimo wszystko jest spora grupa ludzi, która ogląda to na poważnie. Dlaczego? Bo pokazywane są historie, które są prawdopodobne. A skoro mamy (jak już kiedyś pisałem) ponad dwadzieścia gazet z takimi historiami na rynku wydawniczym, to ekranizacje czegoś podobnego wypełniają dzienną ramówkę, bo są tanie dla nadawców, mają stosunkowo dużą widownie, a pokazywane są przed powrotem większości pracujących do domu.

Na przekór temu coraz więcej jest ich także w innych porach. Przykład Miłość na bogato w Vivie (którą więcej osób ogląda przez Internet, niż na antenie stacji). Co ciekawe to właśnie producent tego serialu stoi za projektem roboczo nazwanym Miłość w rytmie disco. W pewnym sensie wiadomo już czego można się spodziewać. Ja w wyobraźni widzę serię krótkich scenek paczki przyjaciół, którym w tle przygrywają hity takie jak Ona tańczy dla mnie, czy Jesteś szalona. W chwili obecnej poszukiwani są chętni, którzy chcieliby w tym arcydziele wziąć udział. A o to nie będzie trudno, w końcu sława stoi otworem, a sama popularność nurtu muzyki disco-polo zobowiązuje.Wystarczy wspomnieć o talent show telewizji Polo TV (Disco Star), gdzie pojawia się dużo osób z pasją do tej muzyki.

W opisie nowego programu dowiadujemy się, że wystąpią młodzi ludzie, a sceny będą nagrywane w, owianej tajemnicą, ale jednak, jednej z największych dyskotek miasta stołecznego Warszawy. W tym sensie pachnie i trochę Warsaw Shore, choć nie dziwią mnie porównania także do Pamiętników z wakacji. A tekst reklamowy o miłości z muzyką w tle wyjaśnia niewiele więcej niż tytuł.

Co można natomiast, dobrego powiedzieć o tej inicjatywie? Przede wszystkim myślę o rozwoju telewizji Polo Tv. Kanał sukcesywnie się rozwija, trafił w idealnym momencie na niszę na rynku, a teraz zawzięcie walczy z coraz to nowszą konkurencją próbująca podchwytywać ich pomysły. Muszę wspomnieć, że dostępność w naziemnej telewizji cyfrowej i największa oglądalność ze stacji muzycznych w kraju pozwoliła stacji zarabiać na siebie. A stąd już blisko do inwestycji w ramówkę. Polo Tv można więc chwalić przynajmniej za tworzenie własnych programów i organizację/ transmitowanie różnych koncertów.

To, że stacja szuka czegoś nowego pokazywał już program Marka Sierockiego, prezentujący inne style muzyczne niż tylko disco-polo. Jednak czy szansą na rozwój jest serial paradokumentalny? Mam duże wątpliwości. Mam bowiem wrażenie, że wszystkie stacje muzyczne, które odchodziły od muzyki w stronę show dużo traciły. Ok, zyskiwały nowych widzów, ale traciły widownię, która lubi sobie włączyć telewizor by potańczyć posłuchać muzyki w tle. Szczególnie trudne może to być w przypadku Polo Tv. Obecna ilość stacji konkurencyjnych może sprawić, że niektórzy w momencie serialu wciśnie klawisz na pilocie i zacznie oglądać inny program z muzyką tego typu. A inni włączą Miłość w rytmie disco, trochę się pośmieją i im się znudzi, albo w ogóle wyrzucą telewizor przez okno.