Niedawno pisałem o wstępnej umowie największych polskich telewizji, która ma za zadanie zakończyć emitowanie reklam niezdrowego jedzenia w przerwach programów dla dzieci. Wszystko w trosce o najmłodszych, których coraz większa otyłość niepokoi lekarzy. Są jednak i inne inicjatywy pozwalające powstrzymać ten niebezpieczny trend.
Świetnym pomysłem jest strona Stacjasport.pl. Portal ten łamie konwencje mówiące o tym, że dzieci tylko siedzą pasywnie przed komputerem, a Internet jest dla nich niebezpiecznym środowiskiem. Cała inicjatywa ma za zadanie zachęcić młodych ludzi do uprawiania sportu i co ważne nie jest skierowana tylko dla mieszkańców największych miast.
Na stronie znajdziemy rozbudowaną bazę (ponad 17 tysięcy obiektów sportowych, w których skład wchodzą też szkoły), a jej podstawą jest wyszukiwarka pozwalająca dzieciom w szybkim czasie znaleźć najbliższe miejsca do treningu wybranej przez siebie dyscypliny. Tych również jest sporo oraz zostały w ciekawy sposób opisane, a niektóre przedstawione przy okazji ciekawostki zainteresują nie tylko młodych, ale też rodziców.
Poza tym ciekawa jest także aplikacja „Zgrajmy się na sport”. Pozwala ona zarejestrowanym dzieciom organizować wydarzenia dla osób z tej samej miejscowości. To również powinno sprawdzić się w czasach, gdy nawet dzieci mają więcej przyjaciół wirtualnych (na portalach społecznościowych) niż realnych. Pomoże to także nieśmiałym oraz tym którzy bali się braku przyjęcia np. do istniejącej już grupki piłkarzy regularnie grających na Orliku.
Dla wielu rodziców ważne jest bezpieczeństwo i to w przypadku Stacjasport.pl zostało w pełni zachowane. Rejestrować się mogą dzieci w wieku od 6 do 18 roku życia (za te poniżej 13 lat poświadczyć muszą rodzice którzy później są informowani o wszystkich wydarzeniach, w których uczestniczą ich pociechy). W 90 dni po osiągnięciu pełnoletności konto zostaje usunięte, a wszystkie próby rejestracji osób dorosłych skończą się niepowodzeniem. Natomiast wszystkie uzyskane dane osobowe przechowywane są wraz ze standardami GIODO.
Taka inicjatywa po raz kolejny pokazuje też zmiany jakie dokonały się w komunikacji międzyludzkiej w ciągu ostatnich kilkunastu lat. O ile kiedyś wystarczyło krzyknąć pod blokiem i już zbiegała się drużyna, to teraz należy zapraszać się wzajemnie przez aplikacje, czy portale społecznościowe. No ale co poradzić w końcu rządzi indywidualizm. Dlatego każdy nowy sposób na zachęcenie młodzieży do uprawiania sportu i większej aktywności fizycznej (w dobie częstych zwolnień z wf-u) jest wyjątkowo cenny.
