Jedna z czytelniczek mojego bloga zadała bardzo ciekawe pytanie, na które postanowiłem odpowiedzieć. No to pora zastanowić się czy możliwe jest by jakakolwiek transmisja telewizyjna w Polsce w 2017 roku miała 10-milionową widownię?
Powiedzmy sobie szczerze. 10 milionowa widownia jakiegokolwiek programu telewizyjnego obecnie w naszym kraju byłaby ogromnym sukcesem. W zasadzie niemożliwe byłoby to jednak biorąc pod uwagę zwykłe emisje np. seriali, reality show, czy teleturniejów.
Zacznijmy od wglądu w historię. W zeszłym roku tylko dokładnie 100 emisji telewizyjnych w Polsce osiągnęło ponad 5 milionową widownię. Co więcej 77 z nich to odcinki jednego „M jak miłość”, a liczba tak popularnych programów w zasadzie z roku na rok maleje. Rok wcześniej było ich 140 w 2011 320, a w 2007 aż 863 (jedyny wzrost w tym okresie nastąpił w 2009 roku z 469 na 509 takich programów).
Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka. Z jednej strony to ogólny spadek ilości telewidzów (coraz częstsza rezygnacja z teleodbiornika i korzystanie z telewizyjnych usług Internetowych). Z drugiej coraz słabsza pozycja wielkiej czwórki (TVP1, 2, Polsat, TVN). Kolejne wyspecjalizowane kanały tematyczne podbierają im widownię, ale nie mają szans na wielomilionową oglądalność. Z trzeciej chociażby różne gusta.
W czym więc nadzieja do uzyskania ponad 10 milionowej oglądalności? Oczywiście w sporcie. Tylko najpopularniejsze wydarzenia sportowe z udziałem polskiej reprezentacji mogą wywołać poczucie wspólnoty i chęć obejrzenia czegoś bez względu na dzielące nas różnice, sympatie, czy antypatie.
I tak w zeszłym roku spotkanie ćwierćfinału piłkarskich Mistrzostw Europy z Portugalią średnio na trzech kanałach (TVP1, Polsat, Polsat Sport) oglądało rekordowe 15,97 mln widzów. Wcześniej w 2014 roku finał siatkarskich Mistrzostw Świata w szczytowym momencie (średnia 9,6 mln) widziało 17,2 mln Polaków. Dalej można wyliczać ukraińsko-polskie Euro 2012 i skoki narciarskie na Olimpiadzie w Salt Lake City (w 2002 konkurs z Adamem Małyszem śledziło przez moment 20,46 mln, a średnio 13,4 mln).
Czytelniczka pytała jednak o 10 milionową oglądalność w 2017 roku. I tu przyznam, że może być ciężko. W końcu tym razem brak zarówno Igrzysk Olimpijskich, jak i finałów wielkiej imprezy piłkarskiej z naszą reprezentacją (tylko eliminacje, które nie cieszą się aż taką popularnością). Może więc zostanę zaskoczony, ale wydaje mi się, że jeśli paść ma bariera 10 milionów to w przyszłym roku podczas piłkarskich Mistrzostw Świata lub Zimowych Igrzysk.

