13 kwietnia, 2018

Na śniadaniu bez nosa

Programy śniadaniowe to tak naprawdę zapychacze ramówki. A bo rano trzeba coś pokazać i sprawić, że widzowie będą mogli, pijąc herbatkę lub kawkę i jedząc kanapeczki, posłuchać ciekawych historii. Tylko co tak naprawdę jest ciekawe? Przecież podstawą jest zszokować. Sprawić, by przynajmniej na dłużej zostali przed telewizorem. Jakby nikt nie myślał, że działa to odwrotnie. Zniesmaczeni widzowie mogą przecież na dobre się zniechęcić do programu śniadaniowego. Ostatnio do czegoś takiego