Ewa Kopacz pokonała Rolników szukających żon, czyli trzeci tydzień sierpnia w telewizji

Kolejny tydzień w polskiej telewizji za nami. Tym razem już naprawdę miarodajny, bo bez piłkarskiej reprezentacji i z jesiennymi ramówkami w pełnej krasie. Jednak dziwnym trafem w czołówce zamieszała premier Ewa Kopacz.

Dokładnie mowa o wystąpieniu Prezes Rady Ministrów w Jedynce w najlepszym czasie antenowym, bo po „Wiadomościach”, a przed „Sportem”. Trudno powiedzieć czy ze względu na ważną kwestię uchodźców, czy może w oczekiwaniu na najnowsze newsy ze sportu (albo niechęć zmiany kanału) aż 4,25 mln widzów skusiło się na to polityczne przemówienie. Oznacza to, że jednie około 15 tysięcy Polaków, którzy oglądali główne wydanie „Wiadomości” zrezygnowało ze słuchania Pani premier. Taki wynik wystarczył na wysokie czwarte miejsce w zestawieniu całego tygodnia i wyprzedzenie wielu wyjątkowych audycji, ale po kolei.

Lider od jakiegoś czasu jest tylko jeden. To oczywiście serial „M jak miłość”. Tym razem z jeszcze lepszym wynikiem, bo 6,6 mln to o prawie 200 tysięcy więcej widzów niż przed tygodniem. Większym zaskoczeniem jest już chyba tylko to, że zamiast tradycyjnego wtorku, najwyższą oglądalność tego serialu odnotowano tym razem w poniedziałek. Skoro nie było piłki nożnej, na drugie automatycznie wskoczyło „Na dobre i na złe” (choć w sumie miało prawie 50 tysięcy widzów mniej). Podium zamykają niedzielne „Wiadomości”, których widownia wzrosła o ponad 250 tysięcy.

Na piątym, czyli tak jak w tytule za wystąpieniem Premier Kopacz, „Rolnik szuka żony”. Jednak kolejny odcinek, eliminacja następnych kandydatek i większe przywiązanie do sympatycznych bohaterów sprawiło, że program ten z odcinka na odcinek zyskuje (4,16 mln to o kolejne 300 tysięcy lepiej, a zaczynało się od 3,7 mln). Dobre szóste miejsce zajął „Sport” po „Wiadomościach”. W sumie i to pewnie trochę zasługa Pani Premier (4,02 mln pozostało na Jedynce po jej przemówieniu).

Po raz kolejny ze świecą szukać w czołówce propozycji kanałów komercyjnych (jednak to one wygrały prestiżową rywalizację programów rozrywkowych). „Mam talent” TVNu był 12 z 3,25 mln widzów, a „Taniec z gwiazdami” Polsatu oczko niżej z 3,14 mln widzów . Wyprzedzili je jeszcze: „Ojciec Mateusz” (z gorszą oglądalnością niż tydzień wcześniej 3,99 mln), „Barwy szczęścia” (z lepszą 3,87 mln), tracący „Teleexpress” (3,56 mln), coraz chętniej wybierane „Dziewczyny z Lwowa” (3,5 mln) i „Kulisy serialu M jak Miłość” (z prawie identycznym wynikiem).

W sumie można więc powiedzieć o status quo. W zeszłym tygodniu w pierwszej dwudziestce mieliśmy dwa programy Polsatu („Taniec z gwiazdami” i mecz), teraz znowu są dwa („Taniec z gwiazdami” i „Wydarzenia” na 19 z 2,63 mln). Mieliśmy cztery propozycje TVNu („Fakty”, „Mam talent”, „Na Wspólnej” i „Uwaga”) i nadal pozostała identyczna czwórka tylko w innej kolejności („Mam talent”, „Fakty” miejsce 14 i 3,1 mln, „Uwaga” 16 z 2,92 mln i 18 „Na Wspólnej” z 2,86 mln). Nawet Telewizja Polska nie zanotowała zmian (9 audycji Jedynki i 5 Dwójki).

Jeśli chodzi o poszczególne dni to w poniedziałek wybraliśmy „M jak miłość”, we wtorek kulisy tego serialu, w środę „Na dobre i na złe”, w czwartek „Ojca Mateusza”, w piątek „Taniec z gwiazdami”, w sobotę „Mam talent”, a w niedzielę „Wiadomości”. Mimo wszystko trzeba stwierdzić, że był to tydzień bardziej wyrównany (z którego najbardziej cieszy się TV4, która była 5 najpopularniejszą stacją w kraju) i aby znaleźć się w pierwszej dwudziestce trzeba było osiągnąć lepszy wynik niż ostatnio (2,61 mln, a nie 2,51 mln). Czy można się spodziewać kolejnym razem jakiś zmian? Z grubsza nie, bo wydaje mi się, że nikt swojego orędzia akurat tym razem nie planuje.