Disco polo i co jeszcze?

Disco polo i co jeszcze?

Przyznam, że stosunkowo rzadko spoglądam na ofertę Polo TV (szczególnie w godzinach popołudniowych). Pewnie dlatego dopiero niedawno zainteresowało mnie to, że najpopularniejsza w Polsce stacja muzyczna emituje serial i to jaki. Brazylijską telenowelę „Avenida Brasil, czyli czas na miłość”. Czyżbyśmy mogli więc mówić o próbie lekkiej zmiany profilu stacji?

Wcześniej widzów Polo TV cieszył zupełnie inny serial, bo komediowy i polski, czyli „Święta wojna” z legendarnym Bercikiem. To właśnie wtedy zapewne zauważono, że publiczność skupiona wokół popularnej muzyki tanecznej chce coś więcej niż tylko teledyski, wywiady, czy koncerty (albo profesjonalny program z talentami, czyli „Disco Star”).

Trudno nie stwierdzić, że telenowela doskonale wpisuje się w nurt muzyki disco-polo. Przecież w obu przypadkach jest podobnie. W zasadzie nikt tego nie ogląda i nie słucha, a jakby się dokładniej zapytać to coś tam wie o fabule, czy pojedyncze takty piosenki może nam zanucić. No i zawsze można przed ekranem zgromadzić całą rodzinę. Najpierw sobie pośpiewają, a potem Panie będą przeżywać miłosne historie wprost z Brazylii.

Mimo wszystko możemy mówić już o dość niepokojącym trendzie w polskiej telewizji. Choć kanały ogólne mają coraz słabszą pozycję w stosunku do tematycznych, to te drugie jakby na siłę starają się poszerzać swoją ofertę i stawać się właśnie coraz bardziej ogólnymi.

Przykłady możemy obecnie już mnożyć. Fokus TV, który powinien być popularnonaukowy, a zaczął najpierw prezentować seriale, a ostatnio nawet emitować swój własny paradokument o redakcji gazty. Stopklatka TV, która z filmów po części przerzuciła się na seriale, a teraz ma pokazywać już kabarety! Polsat Sport News, który zmieni się nie do poznania w Super Polsat, gdzie sport będzie tylko dodatkiem do produkcji nadawanych z udogodnieniem dla niepełnosprawnych. Czy właśnie wspomniane Polo TV.

Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że mówimy o kanałach bezpłatnych. Tych dostępnych w naziemnej telewizji cyfrowej. Kanałach tematycznych, które powinny szczycić się najwyższą oglądalnością w swojej klasie. Może więc problem leży gdzie indziej i to polski widz nie płacący platformom satelitarnym i kablowym nie jest przyzwyczajony do jednego wybranego tematu, a woli wszystko i nic, czyli istną „papkę”?