Wreszcie wywiozą polskich celebrytów daleko

Wreszcie wywiozą polskich celebrytów daleko

Niejeden z nas ma dosyć celebrytów. Samozwańczych gwiazd, które pojawiają się znikąd, by błyszczeć na ściankach imprez i zarabiać samą swoją obecnością na najróżniejszych wydarzeniach. Żeby znaleźć poklask i zainteresowanie mediów i zwykłych ludzi (którymi przecież nadal są) mogą zrobić wszystko. No i właśnie będą mieli do tego najlepszą okazję, a umożliwi im to TVN.

„Orient Express”, bo o tym programie mowa, ma być jesienną premierą stacji TVN. Choć na razie zbyt dużo o nim nie wiemy, to warto przytoczyć dotychczasowe informacje. Prowadzącą ma być Agnieszka Szulim, jedną z uczestniczek podobno próbująca odzyskać zaufanie telewidzów Hanna Lis, a całość rozgrywać ma się w różnych egzotycznych krajach.

Uczestnicy programu, czyli najjaśniej świecące nam gwiazdy, zostaną wywiezione np. do Indii, a kamery towarzyszyć im mają w tym jak sobie radzą jako Ci bezbronni, bez dachu nad głową, nie znający języka, którzy muszą przetrwać bez jakichkolwiek pieniędzy. Z pozoru ma być więc ciekawie (gdzieś pojawiły się słowa o podobieństwie do „Amazing Race”, a najprawdopodobniej to dobrze sprawdzony na świecie „Peking Express”, gdzie pary radzą sobie w egzotycznych krajach podróżując autostopem i wykonując różne zadania), ale jak będzie naprawdę?

Do całego konceptu podchodzę zachowawczo. W sumie trudno powiedzieć na ile to co zobaczymy w telewizji będzie w pełni rzeczywistością. W końcu w którymś momencie kamery są wyłączane, a wtedy trudno uwierzyć, że rzeczywiście ekipa zostawi daną gwiazdę na pastwę losu (na pewno nie będzie to reality show rodem z Japonii gdzie rzeczywiście wszystko się może zdarzyć, patrz Susunu Denpa Shonen).

Poza tym jakie to reżyserowane ubóstwo gdy jesteśmy nagrywani i w pewnym sensie jako Ci bogaci pojawiamy się wśród mieszkańców kraju, którzy naprawdę cierpią (nie tylko wtedy gdy czerwona lampka kamery się świeci). Każdy z uczestników pewnie po czasie pójdzie do tabloidów, powie jak mu było ciężko, a o tubylcach, którzy spędzają w ubóstwie całe życie każdy zapomni.

Oprócz tego program roboczo nazwany „Orient Express” wydaje się nie odbiegać zbyt daleko od obecnie pokazywanego w TVN „Agenta Gwiazdy”. Dlaczego więc nie kontynuacja już emitowanego reality show? Bo zawsze lepiej pochwalić się czymś nowym, nawet jeśli jest podobne do czegoś co już było. To może jak już celebryci i trudne zadania, to od razu stacja powinna zainwestować w „I’m a Celebrity…Get Me Out of Here”?