Już prawie półtora roku nie ma jej wśród nas. To znaczy wśród zwykłych polskich telewidzów. „Moda na sukces” bo to o tym legendarnym serialu mowa zakończyła swoją emisję w TVP1 wraz z 6047 odcinkiem 10 grudnia 2014 roku. Jednak choć jakaś część Polaków zapomniała o sadze rodu Forresterów, to ta wyjątkowa opowieść trwa nadal (ponad 7330 odcinków). No i właśnie musi borykać się z dość zaskakującym pozwem sądowym.
To co pokazano w jednym z nowych odcinków „Mody na sukces” wprost rozwścieczyło producentów znanego włoskiego sera Grana Padano. O co poszło? Otóż w jednej ze scen serialu aktor postanowił wykazać się swoimi umiejętnościami kulinarnymi. Na swoje wyjątkowe danie postanowił zetrzeć trochę sera. Wybór miał paść na parmezan. Jednak on, jak to jest wytłumaczone, przez pomyłkę zakupił właśnie Grana Padano. Dlatego zamiast wykończyć przysmak we wcześniej przemyślany sposób, rezygnuje w ogóle z użycia sera.
Jeśli jeszcze nie wiecie co w tym takiego nadzwyczajnego, radzę zauważyć, że Grana Padano bez problemu również można zetrzeć i wykorzystać ten wyjątkowy ser do przygotowania potrawy. Dlatego takie postawienie sprawy, ze zniechęceniem widzów serialu do zakupu wspomnianego sera, uznano w jego rodzimych Włoszech, za zwykłą obrazę.
Sprawa już teraz trafiła do sądu. Z jednej strony kwestią sporną jest niewłaściwe przedstawienie, w zasadzie lokowanie, produktu (wraz z nieprzyjemnym tonem aktora i jego postawą względem Grana Padano). Natomiast z drugiej coś co w całej amerykańskiej telewizji jest zakazane. Chodzi o tzw. reklamę porównawczą. W omawianej scenie serialu przecież ewidentnie mamy zestawione dwa sery i ocenę, który z nich jest zwyczajnie lepszy.
Choć nie ujawniono jak wysokiego odszkodowania domaga się producent konsorcjum produkującego nieszczęsny ser, to z góry można powiedzieć, że biorąc pod uwagę historię różnych dziwnych sporów sądowych, które przeszły przez amerykański wymiar sprawiedliwości, Włosi nie są tu na straconej pozycji (być może nawet wygrają). Poza tym o serze już zrobiło się dodatkowo głośno, a Amerykanie są właśnie dodatkowo edukowani z jego wykorzystania.
Mimo wszystko zastanawiam się nad tym czy takie postawienie sprawy to nie przesada. Owszem serial ogląda obecnie w samej Ameryce średnio około 3,8 mln widzów (uwierzcie to mało jak na ten kraj) i był emitowany w łącznie 100 państwach, jednak wierzę w to, że potencjalni kucharze to nie z niego czerpią swoją wiedzę kulinarną. Poza tym jak wypaczony byłby świat telewizji gdybyśmy mieli się czepiać każdej ze scen w jakiś sposób uderzającą w nasz produkt? No chyba, że po prostu tego nie czuję, bo nikt oscypka w „Modzie na sukces” nie obraża.

