Dlaczego stajemy się potęgą w ilości kanałów muzycznych?

Biorąc pod uwagę kilka ostatnich lat nastąpił bardzo duży przyrost telewizyjnych stacji muzycznych na naszym rynku. Co więcej trend ten ciągle się utrzymuje. Powstają kolejne takie programy. Doszło do tego, że przez ich ilość już jesteśmy w czołówce światowej. Jednak czy naprawdę kanały muzyczne mogą liczyć na wysoką oglądalność? A także dlaczego ciągle powstają? Odpowiem na te pytania przedstawiając swój własny punkt widzenia.

Już na satelicie znajdziemy 8 darmowych polskich stacji muzycznych (4fun TV, Eska TV, Disco TV, Polo TV, Power TV, RBL.tv, Stars TV, ITV). Do tego dochodzą kanały kodowane (Kino Polska Muzyka, MTV i jego odmiany, Viva, VH1, MTV Live HD, Trace Urban, Mezzo), dostępne w telewizjach kablowych oraz nadające w internecie lub różnych platformach (np. na telewizorach Smart TV). W tych ostatnich znajdziemy prawdziwe zatrzęsienie programów muzycznych, często będących odmianami tych najbardziej popularnych (Eska Best Music TV, Eska Party TV, Eska Rock TV, Polo Party TV, Wawa TV, czy też Vox TV). Można powiedzieć, że już można mieć dostęp do co najmniej 30 polskich kanałów muzycznych (wliczam w to też nasze mutacje stacji Viacomu).

Wydawać by się mogło, że tych stacji jest za dużo. Nawet pomimo różniącej ich tematyki. Ale skoro koniunktura trwa już teraz zapowiedziano start. Sam Polsat zapowiedział P-Music i Disco Polo Music. Oba te kanały posiadają już nawet koncesję na nadawanie. Najpierw jednak zainteresowała mnie jedna sprawa. Coś musi być w tym, że powstają nowe stacje muzyczne. Czy aby na pewno jest to oglądalność? Weźmy pod uwagę ranking Top 100 najczęściej oglądanych przez polaków programów tematycznych w lutym. I tak pomimo tak ogromnej oferty muzycznej, kanałów o takiej tematyce ze świecą tam szukać. Oczywiście jest najpopularniejsze obecnie Polo TV, ale dopiero na 9 miejscu (wyprzedzone przez stacje informacyjne, TTV, TVP Seriale, TVP Rozrywka, TVP Regionalna i Discovery). 13 Esce, podobnie jak Polo, pomaga obecność w naziemnej telewizji cyfrowej. Kolejne 4fun.tv jest 45, ITV 71, Kino Polska Muzyka 78, TV.Disco 87, a Stars TV i RBL TV sąsiadują na 97 i 98. Czyli ogólnie mówiąc w 100 najchętniej oglądanych przez nas programach telewizyjnych tylko 8 to kanały prezentujące muzykę. Co biorąc pod uwagę wcześniej wspomnianą ilość takich stacji na rynku jest wynikiem wprost fatalnym.

Jak więc motywować nadawców tworzących nowe programy muzyczne? Na pewno zarobek. Biorąc pod uwagę rachunek czysto finansowy taki stacje się opłacają. Są pieniądze z reklam, a opłaty niskie, często tylko te ze względu na nadawanie i za prezentowane teledyski (co przy podpisaniu stałej umowy nie jest problemem). Poza tym nie dziwi pojawienie się nowych kanałów muzycznych od Polsatu. Jak już kiedyś wspominałem TVP, TVN i właśnie Polsat walczą cały czas o wpływy. Chodzi o procentową oglądalność ich wszystkich stacji razem. W obecnym momencie, gdy stacje ogólnotematyczne tracą, to jest to poważny argument w negocjacjach z reklamodawcami. Tak więc kolejny kanał może pomóc wzmocnić swoją pozycję lub wyprzedzić któregoś z konkurentów. Stąd nie ma co się dziwić powstawania nowych kanałów związanych z trzema głównymi podmiotami na naszym rynku medialnym.

Na koniec jeszcze jedna sprawa. Otóż czuję, że każdy nowy kanał muzyczny to wbijanie szpilki programom radiowym. Wiadomo tych też nie brakuje, ale jednak gorzej prosperują od telewizyjnych. Być może liczy się na to, że mając ogromną ofertę wybierzemy ten sam repertuar poparty teledyskiem, koncertem. Jednak tak naprawdę z punktu widzenia zwykłego odbiorcy nie ma to najmniejszego znaczenia. Być może radia słuchamy więcej w samochodzie, gdy się przemieszczamy, ale w dobie Internetu jest tyle możliwości, że równie dobrze zamiast telewizyjnych stacji muzycznych wybierzemy playlistę chociażby na Youtubie, gdzie opcja wybierz swój teledysk smsem nie jest potrzebna, a to my nad wszystkim mamy kontrolę.