Już niedługo polski odpowiednik Saturday Night Live, czyli kilka słów o ATM Rozrywka

Właśnie poznaliśmy pewne szczegóły najbliższej ofensywy programowej stacji ATM Rozrywka. Kanał ten nadający w naziemnej telewizji cyfrowej przez niektórych utożsamiany jest dotychczas z jednej strony z powtórkami, a z drugiej z Polsatem. Chodzi tu głównie o ilość audycji seriali i programów rozrywkowych wyprodukowanych przez grupę ATM, a później wyemitowanych przez Polsat. Ponieważ jednak wyniki oglądalności były niezadowalające, a nie da się cały czas oglądać np. „Kiepskich” przyszła pora na poprawę oferty.

Patrząc na działalność początkową ATM Rozrywka wydawało się, że powstaje najciekawszy na ówczesny moment, darmowy kanał naziemny. Zapowiadano wiele ciekawych produkcji zagranicznych (głównie seriali, ale także filmów). Postawiono na doskonały kontakt z widzami. Jeden z pracowników stacji czynnie uczestniczył w wymianie zdań na znanych forach internetowych dotyczących mediów. Zapowiadał jakie programy znajdą się w ofercie kanału, a także zasięgał opinii użytkowników o tym co chcieliby zobaczyć w nowej telewizji. Wcześniej takiego podejścia w naszych mediach nie widziałem. Było to swoiste badanie potencjalnej atrakcyjności ramówki na żywo. Co więcej wydawało się, że wszystko zmierzało we właściwym kierunku.

Jeszcze przed pierwszą właściwą emisją postawiono na pasy kontrolne, ale nie te piszczące i krytykowane przez wielu. Pojawiły się bowiem krótkie scenki humorystyczne, produkcji francuskiego Canal+, w których uczestniczyły właśnie aktorzy przebrani za te różnokolorowe pasy. To pokazało poczucie humoru i dystans nowej stacji w ofercie naziemnej, ale nie trwało długo. Z dnia na dzień w ramówce zamiast obiecanych pozycji pojawił się przekaz realizowany przez Polsat, w którym całość dnia zapełniały produkcje powtarzane już długi czas przez Polsat2. Natomiast tak prężnie działający pracownik musiał zmienić pracodawcę.

To właśnie od tego momentu zaczęto uznawać stację za powtórkową. W ostatnim czasie starano się w końcu poprawić ofertę ATM Rozrywka. Pojawiły się powtórki seriali nie tylko tworzonych dla Polsatu, ale też chociażby dla TVP (np. Doręczyciel). Oprócz tego emitowane są pełnometrażowe filmy zagraniczne. Najczęściej amerykańskie produkcje telewizyjne, a nie kinowe. Ale zawsze to już coś. Jak dotychczas taka ramówka nie wystarczyła na zgromadzenie większej widowni. W lutym ATM Rozrywka zajęła 8 miejsce w rankingu Top 100 kanałów tematycznych (według Nielsena). Będąc wyprzedzona nie tylko przez TTV, TVP Rozrywka i Polo TV, ale też programy kodowane (TVN 24, TVP Seriale, Polsat News, Discovery). W ciągu roku stacji przybyło koło 5 tysięcy widzów. Podczas gdy np. TTV prawie 40 tysięcy. A w najbardziej pożądanej grupie wiekowej 18-49 lat było jeszcze gorzej (miejsce 9).

Widząc, że konkurencja nie śpi, a co więcej jest jej coraz więcej (m.in. powstanie Stopklatki TV), coś wię ruszyło. W końcu zobaczymy bowiem program autorski. Dokładnie będzie nazywał się „Dobranoc ATM” i ma w założeniu przypominać legendarny amerykański Saturday Night Live. Do tej pory nakręcono 4 odcinki z polskim stand-uperami, znanymi w środowisku (np. Antoni Syrek-Dąbrowski, Karol Kopiec). Choć obstawiam, że nie możliwe jest stworzenie tak dobrego programu jak pierwowzór (szczególnie z początku nadawania, czyli lat 1975-1980) to wierzę, że coś z tego programu może być, jeśli będzie na poziomie naszych roastów. Nie wiemy natomiast nic o potencjalnie pojawiających się w „Dobranoc ATM” gwiazdach. Najgorzej będzie jeśli będzie to próba naśladowanie amerykańskiej audycji na siłę, bo to w naszym, polskim wydaniu nigdy dobrze nie wyszło. Poza tym w ofercie pojawi się pasmo z programami erotycznymi. Co moim zdaniem nie jest trafionym pomysłem. Owszem zapewne zwiększy początkowo oglądalność, ale w ogólnym efekcie pewną część widzów może do stacji zniechęcać. Tak czy siak należy przyznać, że nadawca w końcu coś robi, a obejrzenia „Dobranoc ATM” nie mogę się doczekać.