Wiosenna ramówka ruszyła z przytupem. A w niej nowości największych stacji telewizyjnych w naszym kraju. Jedna z takich pozycji to program randkowy Polsatu. A w zasadzie show, który z założenia miał być śmieszny.
Umów się ze mną. Take me out otrzymał najlepszy czas antenowy w środę (20:05). Co tylko pokazuje jak bardzo Polsat wierzy w ten format. W końcu polscy widzowie lubią podglądać randki, co potwierdza dosłowny wysyp programów matrymonialnych (od Rolnik szuka żony, przez Pierwszą randkę, Kto poślubi mojego syna, aż do Ślubu od pierwszego wejrzenia).
Jednak oglądając Umów się ze mną, można odnieść wrażenie, że coś tu się nie udało. Owszem mężczyźni próbują się umawiać na randki z grupą kobiet (których liczba zainteresowanych jego osobą spada z rundy na rundę), ale robią to jakby na siłę. Wyglądają na zbyt pobudzonych, ba wszyscy tu sprawiają wrażenie nauczonych swojej roli.
Widzom nie zajęło wiele czasu by rozpoznać wielu uczestników programu. To po prostu osoby, które już nie raz pojawiały się w innych reality show (np. Ex na plaży), albo serialach paradokumentalnych. No i to już samo w sobie jest podejrzane. Mówimy przecież o ludziach robiących wszystko by zabłysnąć, zyskać trochę sławy. A dla niej mogliby też po prostu grać, a nie być tu dla jakiejkolwiek miłości.
Oczywiście Polsat tłumaczy się, że wszyscy zostali wybrani na podstawie castingów, a w informacjach prasowych wspominali, że będą tu też osoby kojarzone z innych programów (jakby z góry chcieli w taki sposób zwiększyć zainteresowanie nowym formatem).
Reszta to już wybitne żarty uczestników. Tak śmieszne, że zachęcają do szybszego przełączenia na inny kanał. Już w pierwszym odcinku mieliśmy teksty na temat przezwiska prowadzącego („Bez gumy nie ma zabawy”, „Bez gumy jest jeszcze lepsza”), czy słowa o umiejętności grania na „polskim flecie”, nie tylko brazylijskim.
Całokształt sprawia, że rzeczywiście sporo osób ma tego programu randkowego dość. No bo jak inaczej opisać wyniki oglądalności pierwszego odcinka. Tego, który powinien ze zwykłej ciekawości zgromadzić największą widownię. A tu 1,18 milionów widzów. Co oznacza, że o 20 w środę Polsat jest dopiero 5 najpopularniejszą stacją telewizyjną w kraju. Owszem przegrana z Dwójką, TVNem, czy Jedynką była możliwa, ale z TV4! Także już możemy powiedzieć, że drugiej edycji raczej nie będzie i dobrze, bo o Umów się ze mną powinniśmy jak najszybciej zapomnieć.

