Oblewanie gwiazd na 4fun.tv

Oblewanie gwiazd na 4fun.tv

Jedna z bardziej znanych w naszym kraju stacji muzycznych wprowadza do swojej wiosennej ramówki nowość. Nowość, która chyba od razu została zaplanowana tak, by więcej osób o niej mówiło. No bo przecież chodzi o oblewanie gwiazd na antenie!

Całość nazywa się „Wielka wylewka” i polega na wywiadach ze znanymi osobami, prowadzonymi przez dziennikarza radiowego Damiana Michałowskiego (tak tego, którego pamiętamy z naprawdę nieudanej „Wyspy przetrwania” Polsatu). Jednak skoro same rozmowy mogą nużyć, szczególnie grupę docelową stacji 4fun.tv, postanowiono je jakoś urozmaicić.

No i w taki sposób doszło to wspomniane oblewanie. Dokładnie w trakcie wywiadu mamy kilka rund znanej od lat gry kamień, papier, nożyce. Na gwiazdę odcinka i dziennikarza czekają natomiast różne płyny (od wody, aż do kolorowych napoi w stylu oranżady lub soku). Wygrany w każdym pojedynku może oczywiście z satysfakcją oblać przegranego.

To jednak nie wszystko, bo na koniec czeka nas wyjątkowa premia. Puchar z mąką, mający za zadanie wprowadzić jeszcze większe spustoszenie na twarzy nieszczęsnego przegranego, który już będzie miał na sobie lepkie płyny.

Także co niedzielę o 18 na widzów czeka niesamowita rozrywka, jeśli tak można o czymś takim powiedzieć (i już żałuję, że przegapiłem pierwszy odcinek). Jednak czy naprawdę coś takiego może kogoś zainteresować. To tak jakby gwiazdy dawały sobie po razie. Wywiad, czyli poważniejsza rzecz, schodzi na dalszy plan, bo liczy się sensacja i zbyt przesadna dobra zabawa.

Szczerze na początku czytając o tym programie od razu pomyślałem o czymś innym. Czymś co od lat pokazuje za pośrednictwem Internetu brytyjskie radio BBC. Mowa o naprawdę zabawny „Innuendo bingo”. Czyli programie, do którego przychodzą gwiazdy, by słuchać wyjętych z kontekstu zdań z różnych audycji, mając w ustach wodę. Tu całość kończy się więc wybuchem śmiechu i wypluwaniem wody w kierunku rywala (dziennikarza), siedzącego naprzeciwko.

No tylko, że u nas trzeba było bardziej pokombinować, zamiast skorzystać ze sprawdzonego formatu, opartego wyłącznie na rozrywce. No i tytuł pewnie lepszy i ciekawszy. W końcu jak już budzić sensację, to opluwanie gwiazd, byłoby trafniejsze.