Nie możecie się już doczekać? 19 maja wielkie święto w Wielkiej Brytanii, ale i w innych zakątkach świata. Jakie to święto? Dość prozaiczne. Książe Harry się żeni! Naprawdę emocje sięgają zenitu, bo przecież kiedyś trzeci w kolejce do brytyjskiego tronu, a teraz bodajże piąty, powie tak swojej wybrance i znanej amerykańskiej aktorce. Ale co nam do tego?
No właśnie. To jest coś czego do końca nie zrozumiem. Owszem lubię rodzinę Królewską, ale w granicach zdrowego rozsądku. Czym innym był więc ślub Księcia Williama, czy urodziny następnego następcy tronu. A tu mimo wszystko wydarzenie typowo kulturalne. Takie, z którego pożywkę mają portale, gazety i stacje plotkarskie.
No i w takim wypadku proszę bardzo, nie widzę problemu. Jest popyt, na czymś takim niektórzy „niby” dziennikarze żyją, ale żeby nam to transmitować, na żywo i to w głównym programie Telewizji Polskiej!
Tak, dobrze czytacie. Jedynka ma transmitować ślub Księcia Harrego i Meghan Markle. Pewnie w ramach misji telewizji publicznej, żeby pokazać szczęście i przepych, tak którego my swoim wybrankom nie zapewnimy. Jakby nic ciekawszego jeśli chodzi o własne programy nie dało się przygotować.
Polsat News, proszę. Jeśli chcą niech transmitują w końcu to kodowana stacja. Metro TV? Nie ma problemu. Wciąż niszowa stacja w naziemnej telewizji cyfrowej, wietrząca w tym pewnie swoją szansę. Ale TVP1! W sytuacji gdy, nawet bardziej plotkarskie TVN Style zaprezentuje jedynie fragmenty uroczystości.
A rozgrzewka już dziś. O 23:05 na antenie Jedynki film dokumentalny Harry i Meghan, nowoczesne love story. Co w takim razie może tylko tłumaczyć Telewizję Polską? Koszty. Przecież otrzymanie gotowego sygnału od BBC nie jest takie drogie (szczególnie, że satelitarnie będzie to widział prawie cały świat). Koszt korespondenta, czy ekspertów, w porównaniu do własnej produkcji, nikły. A że ktoś z widzów się zrazi, nieważne. W końcu oglądalność i tak spada. No i o Brexicie, ani słowa.

