Telewizja Polska zwiększa swój zasięg w naziemnej telewizji cyfrowej. Co ciekawe nie mówimy jednak o ósmym multipleksie, do którego dołączenie przynajmniej dwóch kanałów TVP jest coraz bliżej (nieoficjalnie mówiło się o terminie piłkarskich mistrzostw świata, przynajmniej pod kątem stacji sportowej), a dvb-t poza granicami kraju! Dokładnie na Litwie.
Sygnał polskich stacji emitowany będzie z trzech nadajników: Wilno, Soleczniki i Święciany. Postawiono więc na tereny, na których mieszka najwięcej Polaków, mieszkańców znających nasz język i po prostu osób zainteresowanych naszymi kanałami.
Całość można uznać za spory sukces biorąc pod uwagę to, że jeszcze w 2017 roku porozumiano się z operatorami kablowymi, którzy do swojej oferty również dołączyły kanały TVP, a teraz trzy stacje nadawcy publicznego można odbierać na Wileńszczyźnie za darmo.
No dobrze, ale o jakie kanały chodzi? Przede wszystkim obecną już wcześniej (także na Ukrainie) TVP Polonię. Choć Telewizja Polska szczyci się przede wszystkim TVP Historia. Biorąc pod uwagę losy historii obu krajów, taki program jest tu naprawdę potrzebny. Do tego doszło TVP Info. Dzięki czemu Litwini także poznają aktualności z Polski (problem w tym, że te prezentowane przez jedną opcję polityczną).
Co ciekawe jednak ekspansja polskich stacji telewizyjnych na naziemną telewizję cyfrową na Litwie, na programach TVP się nie kończy. Absolutnym zaskoczeniem może być bowiem dołączenie do oferty dwóch kanałów firmy Michał Winnicki Entertainment. Dokładnie muzycznych Power TV i Nuta.TV, które znamy głównie z przekazu satelitarnego.
Owszem będą to litewskie wersje, ale różnica w emisji nie jest tak duża. Chodzi o dostosowanie do innej strefy czasowej i lokalnego prawa jeśli chodzi o np. reklamowane produkty.
Samą firmę warto pochwalić za taką decyzję, w końcu oglądalność się liczy. Jednak dziwi trochę wybór Litwy, zamiast walka o widzów w naszym kraju. Oba kanały pojawiają się tylko w małych lokalnych multipleksach, a o planach nadawania w muxie na cały kraj, nawet nie mówiono!
Po pojawieniu się polskich kanałów na Litwie pojawia się jednak inne pytanie. Czy nasze stacje powinny coraz częściej próbować zdobywać popularność zagranicą i pokazywać się w naziemnych telewizjach cyfrowych? O ile pozwalają im na to fundusze, oczywiście. To przecież mimo wszystko promocja naszego kraju. Jednak najważniejsza jest dobra oferta dla lokalnych widzów. No i nie łudźmy się, że ktoś porwie się nagle np. na Wielką Brytanię, gdzie Polaków dużo, ale jakość konkurencji o wiele lepsza.

