Hanka wróci do M jak Miłość?

Hanka wróci do M jak Miłość?

Do tej pory w mojej pamięci pozostała jedna scena z legendarnej i uwielbianej przez lata Mody na sukces. Oczywiście ta, w której po kilku latach nieobecności z grobu wykopywana jest bohaterka, która żyje. No i wraca do obsady i serialu. Przyznacie scenarzyści mieli wtedy sporą wyobraźnię, ale kto wie może i Ci polscy się wykażą.

Odejście aktora z serialu jest ciężkie. Z jednej strony można go w pełni rozumieć. Przez kilka lat gra tę samą postać i jest z nią utożsamiany nawet na ulicy. Ma dość. Zmęczenie materiału, ciągle takie same dnie i rola, która ustawia jego życie zawodowe. No bo przecież zdarzają się takie role, które sprawiają że nie widzimy aktora w niczym innym tylko tym serialu. Po drugiej stronie są jednak fani. Fani, którzy chcą widzieć swoich ulubionych bohaterów jak najdłużej i chęci rezygnacji z danej roli po prostu nie rozumieją.

Gdzieś pośrodku znajdują się natomiast scenarzyści. Pisarze chcący jak najbardziej finezyjnie pożegnać się z bohaterem. Z góry wiemy w jakim się to dzieje odcinku (żeby jeszcze napędzić dodatkową widownię) i czekamy co się stanie. Najczęstszy pomysł, śmierć. Gorzej gdy po latach aktor postanawia zmienić zdanie i wrócić, a my tu w fabule już go uśmierciliśmy.

Ale jak wiadomo nie z takich opałów się wychodziło. Przykład wykopania z grobu to jedno, odnalezienie po latach i po operacjach plastycznych drugie, ale przecież są jeszcze duchy. Wspomnienia, retrospekcja, sceny niepublikowane. W końcu każdą osobę, która naprawdę odchodzi też w pewnych momentach wspominamy.

No i po tym trochę przydługawym wstępie chciałem przejść do najważniejszej kwestii tego artykułu. Plotki, która być może okaże się prawdą. Jeden z tabloidów donosi, że jest szansa, iż w M jak Miłość ponownie pojawi się Hanka Mostowiak, grana przez Małgorzatę Kożuchowską. Żartobliwie odpowiedziała ona fanowi, że gra ducha Hanki, a scenarzyści pomysł podchwycili i chętnie zaangażowaliby w coś takiego aktorkę.

Szczególnie, że pomysł ten, we wciąż najpopularniejszym polskim serialu, jest sprawdzony. W taki sposób wrócił Tomek (Andrzej Młynarczyk), a fani nie mieli nic przeciwko temu. Ba podobno uwielbiają oglądać powroty dawnych bohaterów, nawet gdy są duchami.

Jak to się skończy? Kto wie. Wydaje się jednak, że to tylko plotka, która nie ma prawa się zdarzyć. Ale biorąc pod uwagę jak kultowym i często wspominanym jest wypadek śmiertelny z wjechaniem w kartony, nic nie można do końca wykluczać.