TTV znów stawia na swoje gwiazdy

TTV znów stawia na swoje gwiazdy

TTV to kolejna stacja szykująca nowości na drugą część jesiennej ramówki. Wśród nich potencjalnie największy hit. Mowa o polskiej wersji ukraińskiego show o nazwie „Orzeł, czy reszka”. Już teraz porównywanym do „Azja Express”.

Konkurencji do „Azja Express” było kilka z „Lepiej późno niż wcale” Polsatu na czele. Jednak „Orzeł, czy reszka” to coś innego. Program sprawdzony (naprawdę popularny w przetłumaczonej wersji również w TTV), z kilkoma innymi zagranicznymi edycjami (Rosja, Kazachstan, Białoruś, Estonia) i ciekawymi podróżami, które potrafią zainteresować każdego.

Format każdego odcinka był mniej więcej taki sam. Dwie osoby, które rzucają monetą. Zwycięzca może zwiedzać jakiś kraj bez myślenia o pieniądzach (w prawdziwych luksusach sponsorowanych przez stację). Przegrany dostaje absolutne minimum do przeżycia (w tym wypadku 100 dolarów).

Oglądanie jak jeden może szaleć bez granic, a drugi oszczędza na wszystkim naprawdę było ciekawe. TTV w polskiej edycji dodało jednak trochę swojego smaczku. Głównie ze względu na uczestników nowego programu. A są nimi gwiazdy właśnie tej stacji.

Będzie więc i trochę uczestników z Gogglebox i Królowych Życia. Pomysł ciekawy, choć z drugiej stronie oklepany. Od jakiegoś czasu stacja wciska swoich celebrytów do prawie każdej produkcji. A to może widzom już się nudzić.

No i z tym zdaniem w pełni się zgadzam. Naprawdę trochę świeżości dodałby tu casting z nowymi naturszczykami, a nie tymi którzy już w TTV występują i to w wielu programach naraz. Inną opcją byłoby postawienie na naprawdę znane osoby, także spoza tej stacji (tu jednak pewnie rządziły koszty). No ale cóż może kogoś będą fascynować podróże syna Dagmary Conana i innych i to tak co tydzień.