Amerykański paradokument Polsatu

Amerykański paradokument Polsatu

Moda na seriale paradokumentalne trwa w najlepsze. Te tanie w produkcji, stosunkowo popularne i zapełniające lukę w ramówce programy, znamy już od dobrych kilku lat. Szczególnie lubują się w nich kanały komercyjne. W końcu zawsze można przy ich okazji wcisnąć wiele reklam, a dzięki tym serialom widzowie popołudniową porą są o dziwo ukontentowani.

Mariaże seriali paradokumentalnych z lokalizacją zagraniczną również już mieliśmy. Wszystko ze względu na słynne „Pamiętniki z Wakacji”. Te trochę ośmieszające naszych rodaków wyjeżdżających na urlop marzeń, zdobyły duża popularność dzięki kontrowersjom i Internautom, którzy nie tylko wrzucali do sieci co ciekawsze fragmenty, a nawet parodiowali ten serial.

W międzyczasie mieliśmy jeszcze inną ciekawą produkcję Polsatu, czyli „Słoiki”. Ta oczywiście o osobach przyjeżdżających pracować do Warszawy. Dlaczego to właśnie o tych dwóch serialach wspominam? Bo teraz czeka na nas coś co wygląda trochę na ich połączenie, ale na jeszcze większą skalę.

Od 4 marca w soboty o 16:45 antena Polsatu należeć ma do „Ameryki marzeń”. Tak z tytułu możecie już wiele wydedukować. Oto pierwszy serial paradokumentalny w polskiej telewizji, który nagrywany jest w USA!

Stacja w komunikacie prasowym mówi wręcz o „polsko-amerykańskim koktajlu kulturowym”. Natomiast w praktyce poznamy wymyślone przez scenarzystów historie Polaków przyjeżdżających do Ameryki. Będą więc związki, ciężka praca, spełnianie marzeń, sukcesy i porażki. Ogólnie wszystko to czym szczycą się seriale przedstawiające tzw. prawdziwe historie.

Czy czeka nas więc rewolucja? No niekoniecznie. Może będzie to coś ciekawego dla osób, które nie wyjeżdżały do USA, ale w gruncie rzeczy zobaczymy to co zawsze tylko w trochę innej lokalizacji i być może trochę bardziej skomplikowanie. Nie pozostaje więc nic innego jak tylko czekać na amerykańskiego „mięsnego jeża”.

Bo w zasadzie tylko humor może taką produkcję uratować. Szczególnie, że „Ameryka marzeń” nadawana jest właśnie w soboty, gdy Polacy powinni mieć jakieś ciekawsze zajęcia, czy ciekawsze rzeczy do obejrzenia w telewizji. No chyba, że i ja zostanę zaskoczony i ze zdziwieniem spojrzę później na słupki oglądalności tego serialu.