Powiedzmy sobie szczerze amerykański sport interesuje w naszym kraju tylko zapaleńców (nie licząc koszykarskiej NBA i hokejowej NHL). Powoli coraz lepszą pozycję uzyskuje jeszcze futbol (nie ten z okrągłą piłką), ale obawiam się że gdyby zrobić ankietę większość Polaków nie wymieniłaby nawet jednej drużyny ligi z NFL.
Mimo wszystko telewizja Extreme Sports Channel podjął się próby zbudowania sobie oglądalności rozgrywkami kobiet. Nie byłoby to nic nadzwyczajnego, gdyby nie były one ubrane tylko w bieliznę i ochraniacze (m.in. kaski).
Sama liga powstała w 2003 roku, jednak stała się profesjonalna w 2009 roku. Składa się z 12 drużyn, a na boisku w jednym momencie znajdują się dwie ekipy po 7 kobiet. Jeśli chodzi o zasady to mecz składa się z 4kwart (po 8 minut) i 15 minutowej przerwy w połowie (w razie remisu przewidziana jest także ośmiominutowa dogrywka). Rok temu zmieniono nazwę ligi z Lyngerie Football League na Legends Football League (LFL).
Jednak w informacji prasowej od Extreme Sports Channel widnieje jeszcze ta stara nazwa. Co wzbudza wątpliwości czy jest to tylko błąd, czy może widzowie zobaczą starsze mecze (szczególnie, że emisję przewidziano w odcinkach tak jakby to był serial, a nie rozgrywki ligowe). Wszyscy chętni będą mogli o wszystkim przekonać się w każda niedzielę o 8, 17 i 23.
Co wydaje się jednak najważniejsze. Otóż czy naprawdę nawet widzowie w Ameryce oglądają LFL z powodu wysokiego poziomu sportowego? Można mieć duże wątpliwości. Cała popularność tej ligi opiera się właśnie na skąpo odzianych paniach, co od razu może spotkać się z dużą krytyką ze strony środowiska feministycznego. Obawiam się, że u nas również sport w tym wypadku nie będzie ważny, a część widzów (głównie zapewne mężczyźni) włączą telewizor tylko dla rozrywki i to pewnie jeden raz z ciekawości, bo w końcu i tak coś takiego się znudzi.
Extreme Sports Channel nie jest zbyt popularnym kanałem sportowym w naszym kraju. Jego średnia miesięczna oglądalność to około 5 tysięcy widzów (w poprzednim roku powyżej, w tym poniżej). Swoje ewentualne rekordy notuje podczas gal wrestlingu. Poza tym pokazują np. zawody X-games, czy serial Fantasy Factory. Z założenia nie ma to być więc kanał transmitujący najważniejsze wydarzenia, ale znajduje się w ofercie obu największych operatorów satelitarnych w kraju, czy kablówkach (m.in. UPC, Vectra) przez co ma porównywalnie duży zasięg do stosunkowo niskiej oglądalności.
Być może więc liga futbolu amerykańskiego kobiet w bieliźnie ma za zadanie przypomnienie o istnieniu tej stacji i poprawienie jej oglądalności. Jednak nie wydaje mi się, żeby to był dobry pomysł. Wzrost może być w tym wypadku tylko krótkotrwały, bo mniejszą lub większa nagością nie da się już obecnie zyskać widzów. Telewizja pokazała już w zasadzie wszystko i tylko należy się zastanawiać czy kolejne transmisje to powinna być polska liga zapasów w kisielu, czy mistrzostwa w tańcu na rurze? Naprawdę miejmy szacunek do telewidza i miejmy jeszcze jakieś granice przyzwoitości.
