Cofną telewizję w czasie

cofnięta telewizja

Netflix już dawno orzekł, że lata istnienia tradycyjnej telewizji są policzone. Telewizja jednak tak łatwo nie chce się poddać i powstają kolejne pomysły na to, by widownię przed telewizorem utrzymać jak najdłużej.

Jednym z problemów z jakim nieraz mierzyli się telewidzowie jest spóźnienie się na swój ulubiony program, albo przegapienie z różnych powodów jakiegoś odcinka. Oczywiście nagrywarki wymyślono dawno temu, ale one też nie zawsze rozwiązywały tę kwestię (bo przecież trzeba wcześniej wszystko ustawić z wyprzedzeniem). Zawsze są też różne usługi Internetowe, ale to ich nielinearna ramówka doprowadza do powolnej śmierci tradycyjnej telewizji.

UPC wpadło jednak na jeszcze inny pomysł. Już niedługo także w naszym kraju abonenci największej platformy kablowej będą mogli cofnąć się w czasie i obejrzeć programy telewizyjne z ostatniego tygodnia, kiedy tylko będą mieli na to ochotę. Mowa o funkcji Replay TV.

Wystarczy wejść w przewodnik po programie i zacząć przeglądać ramówkę wybranych kanałów wstecz. Gdy znajdziemy coś ciekawego wciskamy na pilocie play i oglądamy. Proste, a do tego daje nam możliwość odtworzenia od początku np. serialu, na który spóźniliśmy się o 10 minut.

Replay TV z powodzeniem wprowadzono już w Belgii, Szwajcarii, Austrii, czy Holandii. U nas oficjalnej daty uruchomienia jeszcze nie znamy, ale wiadomo że trwają testy przy wykorzystaniu programów TV Puls, Kino Polska, czy Stoklatka TV, a całość działać ma na dekoderach Horizon.

Co ciekawe trend telewizji cofniętej w czasie najwidoczniej jest w naszym kraju przyszłością. Wszystko za sprawą decyzji Nielsena, który ma już niedługo udostępniać wyniki oglądalności telewizji przesuniętej w czasie. Zdaniem firmy badawczej w Polsce udział w rynku takich usług może wynosić już około 1 procenta (a to byłby już wynik na poziomie 18 jeśli chodzi o oglądalność TVP Rozrywka).

Tym samym tradycyjna, linearna telewizja zmienia się na naszych oczach i to bardzo szybko. Wszystko przez przyzwyczajenie młodych widzów do Internetu, gdzie co chwilę mogą przełączać się między zakładkami i decydować co oglądają i kiedy. Tylko otwarte pozostaje pytanie czy ci sami młodzi rzeczywiście będą chcieli mieć abonament zwykłej telewizji by na dekoderze cofać się z ramówką w czasie, czy może jednak jest już za późno bo w większości przenieśli się do usług Internetowych?