Depresyjny Internet

e-sport

A miało być tak pięknie. Nowe technologie, możliwość dzielenia się ze światem wszystkim co nas interesuje, wreszcie setki lub tysiące znajomych rozsianych po całym globie, którzy nas wspierają i komentują nasze wpisy. Niestety nic nie jest takie idealne, szczególnie biorąc pod uwagę to jak ciężko chorobą może być depresja.

Skutki widzieliśmy nie tak dawno. W końcu z życiem pożegnał się lider zespołu Linkin Park (jakiś wpływ na to mogły mieć także negatywne komentarze dotyczące najnowszej płyty zespołu). Zaś popularny piosenkarz Ed Sheeran usunął swoje konto na Twitterze po fali hejtu, związanej z jego występem w serialu „Gra o tron” (zresztą wcześniej skasował konto na tym portalu, po negatywnych opiniach jego występu z playbacku).

Tu mówimy o gwiazdach, ale przecież są miliony nieznanych osób, które na co dzień muszą zmagać się z hejtem, znęcaniem przy pomocy Internetu, czy właśnie związaną z tym depresją. Dlatego by poznać skalę problemu Royal Health Society przebadało 1500 osób w wieku 18-23 lata. Chciano się dowiedzieć jak bardzo na ich zdrowie psychiczne wpływają portale społecznościowe.

Ostatecznie najgorzej wypadł Instagram. To w końcu tam wrzucamy piękne zdjęcia siebie, miejsc które odwiedzamy, korzystając często z filtrów poprawiających co nieco. Prezentacje niektórych osób są na ich profilach tak przerysowane, że zwykły użytkownik może czuć się depresyjnie, widząc jak zwykłe, nudne i beznadziejne jest jego życie (do tego dochodzą ewentualne negatywne komentarze pod fotografiami, które wrzucamy).

Natomiast najlepiej wypadł YouTube. Jako jedyny z badanych (Facebook, Instagram, Snapchat, Twitter i właśnie YouTube) otrzymał pozytywną ocenę użytkowników, czyli ich zdaniem może pozytywnie wpływać na naszą psychikę. Choć naukowcy postanowili studzić nastroje, zauważając że ogólnie wszystkie portale społecznościowe mogą negatywnie wpłynąć na nasze samopoczucie.

Tyle, że tak naprawdę to nie do końca wina tych narzędzi. Liczą się przecież ludzie, którzy z nich korzystają. To oni tworzą ogólną atmosferę portalu i choć często czują się anonimowi, wpływają na zdrowie psychiczne poszczególnych użytkowników. Zdaniem badaczy warto więc edukować i pokazywać pozytywne aspekty życia w sieci, ale i przygotowywać najmłodsze pokolenia na hejt, aby depresja z tego powodu nie zwyciężyła.