W poprzedniej części artykułu pisałem jakie kraje mają już swojego satelitę telekomunikacyjnego oraz dlaczego warto, aby Polska go stworzyła. Teraz postaram się przedstawić problemy jakie w związku z tym mogą wyniknąć, koszty i przeanalizować inne możliwości poprawy jakości programów telewizyjnych, z korzyścią dla widza.
Problemem mogłaby być ogólnonarodowa zgoda. Do pełnoprawnego istnienia takiego satelity dogadać między sobą musiałyby platformy satelitarne i TVP, tak aby przenieść swoje nadawanie na nową pozycję satelitarną oraz oczywiście podzielić się między sobą kosztami jej stworzenia, a także wniesienia na orbitę. Te nie są wielkie skoro Armenia bez problemu wyda ok. 250 milionów dolarów. Z drugiej strony zmiana nadawanie spowodowałaby, iż należałoby dokonać ogólnokrajowego przestawiania anten satelitarnych, ustawionych obecnie w większości na Hotbirda. A te koszty spadłyby właśnie na platformy satelitarne.
Czy jest więc inna możliwość, aby polski widz w mniej inwazyjny sposób mógł cieszyć się lepszą jakością obecnie nadawanych programów satelitarnych? Tak. Pierwszą możliwością jest przestawienie wszystkich transponderów działających obecnie w DVB-S na DVB-S2. To w połączeniu z optymalizacją innych ustawień (Symbol Rate, FEC) pozwoliłoby uzyskać miejsce dla nowych kanałów, a także polepszenia jakości tych, które już istnieją. Minusem tego rozwiązania jest wymiana wielu odbiorników satelitarnych, które nie są do tego nadawania przystosowane (to jednak platformy już sukcesywnie robią) oraz rezygnacja z najmniejszych anten (o średnicy około 60cm) gdyż takie rozwiązanie wymaga lepiej ustawionej i większej anteny. Inną możliwością jest właśnie wynajęcie kolejnych transponderów (przez platformy satelitarne), gdy takie będą się zwalniać. Ostatecznie jeszcze inna zmiana w systemie nadawanie (ACM/VCM, ale to zdecydowanie melodia przyszłości, ze względu na kompatybilność odbiorników dostępnych na rynku).
Jak widzicie pojawienie się polskiego satelity telekomunikacyjnego nie jest złym pomysłem. Nawet minister Sikorski mówił niedawno, że „stać nas na wystrzelenie polskiego satelity do celów telekomunikacyjnych i obronnych”. Moim zdaniem posiadanie własnego satelity to świetny pomysł w związku z coraz bardziej rozwijającym się rynkiem telewizyjnym w naszym kraju. Oczywiście z jej wystrzeleniem wiąże się pewne ryzyko, dlatego przed ostateczną decyzją należałoby bardzo wnikliwie przeprowadzić konsultacje i bilans korzyści. Wydaje mi się jednak, że obecnie nie ma zapału do wdrążenia takiego projektu wśród, potencjalnie, najbardziej zainteresowanych (platformy satelitarne, TVP, Rząd). Dlatego pomimo szczerych chęci to nie od nas (obywateli) zależy pojawienie się takiego satelity telekomunikacyjnego na orbicie.
