Sporo ludzi w naszym kraju czeka na ósmy multipleks naziemnej telewizji cyfrowej. Po wczorajszej decyzji KRRiT wiemy o nim o wiele więcej i co ważne pozwala ona na optymizm, jak i przyspieszenie prac nad jego wprowadzeniem.
Przypomnijmy, że dotychczas Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji była za tym, żeby całą nową częstotliwość przeznaczyć dla Telewizji Polskiej. Publiczny nadawca miał na niej nadawać swoje dotychczasowe kanały w jakości HD, a ich wersje w standardowej rozdzielczości zamienić na nowe stacje na multipleksie trzecim. Dawało to nadzieję na pojawienie się prawdopodobnie 4 nowych programów, ale też poprawienie jakości już istniejących.
Z decyzją nie zgadzali się oczywiście nadawcy komercyjni. Oznaczała ona bowiem, że to TVP zarobi więcej z reklam, mając większą ilość stacji w bezpłatnej ofercie naziemnej telewizji cyfrowej. Sugerowali oni też, że przecież to Telewizja Polska jako jedyna już ma stacje w wysokiej rozdzielczości, na swoim multipleksie i nie potrzebuje z tego powodu pojemności na kolejne stacje. Swoje zdanie zgłosili podczas otwartych konsultacji Urzędu Komunikacji Elektronicznej, a UKE przesłało wnioski do KRRiT.
KRRiT przeanalizowała wnioski i wczoraj podjęła ostateczną decyzję. Nie będzie drugiego już multipleksu tylko dla Telewizji Polskiej. Częstotliwość zostanie podzielona tak jak na początku w mux’ie pierwszym. To znaczy cztery miejsca dla nadawców komercyjnych i trzy dla TVP. Z tym, że Telewizja Polska może wybrać, czy chce umieścić w tym wypadku jeden kanał HD i jeden SD. Czy może trzy programy w standardowej rozdzielczości (z zastrzeżeniem, że nie będę one powtórkami tego co jest już na multipleksie trzecim).
Najbardziej prawdopodobne jest więc to, że będziemy mieli 7 nowych darmowych programów. Ponieważ Telewizji Polskiej, ze względu na zarobek z reklam, bardziej opłaca się, żeby stacji było więcej. Bardzo możliwe, że nie zobaczymy więc np. TVP Info HD.
Mimo wszystko decyzję KRRiT należy chwalić z dwóch powodów. Po pierwsze zaznaczono, że stacje na ósmym multipleksie muszą być za darmo (odrzucono plan kodowania). A po drugie, częstotliwość będzie w dotychczasowym DVB-T, a nie DVB-T2. Co sprawia, że nie nastąpi masowa wymiana dekoderów. Choć teoretycznie w końcu będzie musiało do niej dojść (ze względu na możliwość umieszczenia na jednym multipleksie większej ilość programów w lepszej jakości).
W tym momencie jest jednak jeden poważny problem. Dotyczy konkursu na miejsca dla programów komercyjnych. Należy się zastanowić nad tym czy dotychczas nadający powinni znowu dostać szansę na wprowadzenie kolejnych stacji (nie dziwią w związku z tym plany dwóch nowych kanałów TVN, czy nowej stacji Agory, a inni jak Polsat i ZPR na pewno coś jeszcze wymyślą)? Być może powinno się od razu zaznaczyć, że z przyczyn zdrowej konkurencji na ósmym multipleksie powinni się znaleźć nowi nadawcy. Ba, ja poszedłbym jeszcze dalej i zaproponował możliwość zgłoszenia się zagranicznych nadawców. W końcu w krajach ościennych zdarza się, że dostają swoje miejsce w ofercie naziemnej, a u nas za każdym razem nawet ich próby pojawienia się w konkursie odrzucano.
