Media Ojca Rydzyka znowu ukarane przez KRRiT

Kilka dni temu Radio Maryja ukarano 1000 zł za wyemitowaniu ukrytego przekazu handlowego (w skrócie mówiąc czegoś co miało znamiona reklamy) dotyczącego Telewizji Trwam. Nie ważne jest to, że sprawę podjęto po otrzymaniu skargi, ale to, iż możemy mówić o kolejnej tego typu sprawie na przestrzeni roku.

Kara 1000 zł pokazuje, że 28 grudnia 2013 nie wyemitowano aż tak nachalnej kryptoreklamy. Dlaczego? Bo w kwietniu Radio Maryja ukarano aż 30 tysiącami złotych. Wtedy problemem okazało się zachwalanie toruńskiej uczelni związanej z Ojcem Tadeuszem Rydzykiem (do tego powoływał się on na zdania Papieża Franciszka i Jana Pawła II). Tak wysoka kara była natomiast głównie konsekwencją tego, że w Radiu Maryja ciągle możemy mówić o ukrytych przekazach handlowych. A stacja traktowana jest jak recydywista.

Wystarczy tylko przypomnieć, że w październiku Radio ukarano także 13 tysiącami za namawianie do zakupu miesięcznika „Wychowawca”. Nie inaczej jest w przypadku Telewizji Trwam. Ta otrzymała karę za reklamę właśnie Radia Maryja i Naszego Dziennika. Natomiast szczytem była prezentacja na antenie maty z gorczycy, która ma pomagać starszym osobom na krzyż (prezes firmy sam sobie ją zakładał na szyję).

Jednak Ojciec Tadeusz Rydzyk cały czas twierdzi, że działania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji to nagonka, a kar nie powinien płacić. Skończyło się nawet tak, że w Sejmie mówiono o sprawie nakładania kar na Radio Maryja i Telewizję Trwam. A słowa o tym, że „Hitler też prawo ustanawiał” na pewno w całej sprawie nie pomagają.

Jeśli chodzi o Radio Maryja to główną kością niezgody jest to, że mówimy o rozgłośni społecznej (dokładnie nadawcy społecznym). A ta rządzi się innymi prawami. Przede wszystkim zakazane jest w tym wypadku emitowanie jakichkolwiek reklam. W zamian radio takie uzyskuje całkowite zwolnienie z opłat koncesyjnych.

Czy jest w takim razie szansa na koniec kar dla Radia Maryja? Nie sądzę. Rozgłośnia musiałaby zrezygnować z bycia nadawcą społecznym. Wtedy mogłaby zgodnie z prawem nadawać reklamy. Tyle, że wiązałoby się to z dodatkowymi kosztami właśnie za koncesję. Jednak tak naprawdę Ojcu Tadeuszowi Rydzykowi to by się nie opłacało. Ponieważ KRRiT karze jego media głównie za kryptoreklamy w trakcie trwania audycji, a więc oddzielne bloki reklamowe nic by nie zmieniły. Natomiast jeśli ktoś dokładnie prześledziłby kary nakładane przez Krajową Radę bez problemu stwierdziłby, że najbardziej atakowany przez ten organ nie jest Ojciec Rydzyk, a TVN (który jakoś głośno w tej sprawie nie lamentuje).