Najbardziej kontrowersyjne reality show – Travel with a goat

Najbardziej kontrowersyjne reality show – Travel with a goat

Kontynuując przegląd po najnowszych, najbardziej kontrowersyjnych reality show w stacjach telewizyjnych na całym świecie, przeszliśmy do programu o kozach. Tak dobrze przeczytaliście, ale co tak kontrowersyjnego może być w kozie?

Format travel with a goat doskonale opisuje sama nazwa. Rzeczywiście chodzi tu o podróży z kozą. Dokładnie w programie biorą udział celebryci, którzy odwiedzają różne części świata z ważnym dla tubylców zwierzęciem hodowlanym.

Poznają kulturę, ale i zachowania zwykłych mieszkańców. Chodzą więc do lasu, pustyni, miasta, czy nad rzekę. Do tego przecież opiekują się swoim zwierzątkiem, które także miewa humory i trzeba je nakarmić. No i do tego momentu brzmi to wszystko na dobry program przyrodniczy, bez niczego złego, niczego zaskakującego, anie kontrowersyjnego.

A jednak sytuacja radykalnie zmienia się pod koniec. Przed celebrytami staje bowiem ostateczna decyzja, co zrobić ze zwierzęciem. A opcje są dwie. Uratować kozę, czy świnkę, czy może zabić dla pożywienia (do czego z jednej strony są zmuszeni przez sytuację w której się znajdą, czyli głód, a z drugiej przez obyczaje panujące wśród ich gospodarzy).

Producenci stawiają więc sprawę jasno i odpowiadają w świetny sposób na potrzeby współczesnego świata. W czasie gdy jesteśmy eko, a modnym jest być weganem, dają nam powód do zastanowienia się nad tym jak to co jemy pojawia się na talerzu? Jaką drogę przeszło? A to również w wielkich miastach, na wystawnych kolacjach, bywa zapomniane.

Oczywiście sprawa jest o wiele bardziej kontrowersyjna w krajach multikulturowych i najbardziej nowoczesnych. Bo wydaje mi się, że mnie, czy ogólnie Polaków, aż tak ten temat nie razi i gdybyśmy mieli zobaczyć na antenie którejś z naszych stacji naszą wersję językową Travel with a goat, to wzruszylibyśmy rękami (momentami śmiejąc się z przygód celebrytów na wsi). Za to ekolodzy pialiby z zachwytu. Ale na teraz na sukces to po prostu za mało.