Najlepiej zarabiające programy

najlepiej zarabiające programy

Zastanawialiście się kiedyś jakie programy telewizyjne zarabiają dla swoich nadawców najwięcej z reklam? Pierwsze skojarzenie szło by pewnie w stronę tych z największa oglądalnością. Jednak nic bardziej mylnego. Poznajcie czołówkę z 2016 roku.

Na pierwszym miejscu zasłużenie znalazł się „Świat według Kiepskich”. Serial komediowy Polsatu najlepsze lata ma teoretycznie za sobą. Średnia oglądalność ostatniego jesiennego sezonu wyniosła 1,66 mln, a np. w 2002 roku zdarzały się odcinki z blisko 6 mln widownią. Jednak w 2016 roku Ferdynand Kiepski i jego rodzina zarobiła dla stacji Solorza aż 260,7 mln złotych (ale tylko 17 mln na nowej serii)!

Jak to możliwe? Złożyło się na to 8670 spotów reklamowych pokazanych 2 1625 przerwach „Świata według Kiepskich”. Kluczem była więc ilość, a nie jakość. Przecież oprócz nowych odcinków Polsat prezentuje powtórki, do tego także w bardzo dobrym i drogim czasie antenowych od około 19:30.

Drugie miejsce w podobny sposób zdobył serial „Pierwsza miłość”. W tym wypadku było to 2808 przerw i 11929 reklam generujących kwotę 249,5 mln złotych (w końcu to trochę gorszy czas antenowy). Natomiast na trzecim wreszcie Telewizja Polska, która przecież nie ma łatwo ze względu na brak możliwości przerywania programów reklamami. Dlatego najwięcej zarobił krótka i popularna „Prognoza Pogody” (240 mln zł i aż 18349 spotów reklamowych).

Reszta top 10 należała do TVNu (5 propozycji) i Polsatu (dwie). Od czwartej pozycji to kolejno: „Szpital” (229 mln), „Dzień dobry TVN” (226,8 mln), „Na Wspólnej” (192 mln), prognoza pogody Polsatu (182,9 mln), „Ukryta prawda” (181 mln), „Kuchenne rewolucje” (168 mln) i „Dlaczego ja” (162,4 mln).

Tym samym na szczególną uwagę zasługują jeszcze dwie kwestie. Po pierwsze gdzie znajduje się najchętniej oglądany program cykliczny w naszym kraju. Serial „M jak miłość” pomimo takiego tytułu nie może być przerywany reklamami (choć bywa lokowanie produktów). Dlatego też znalazł się dopiero na 21 pozycji z zarobkiem w wysokości 102,4 mln złotych.

Po drugie jak świetnie radzą sobie te wyśmiewane przez wielu seriale paradokumentalne. Przecież do ich produkcji nie potrzeba wielkich pieniędzy, grają tam aktorzy amatorzy, a i tak zdobywają niezłą oglądalność i teraz widać jak bardzo opłaca się ich emisja.

W końcu wśród najwięcej zarabiających programów są jeszcze „Trudne sprawy” (154,3 mln zł), „Szkoła” (137,7 mln), „Malanowski & Partnerzy” (81,9 mln), „Gliniarze” (61,8 mln), „Dzień, który zmienił moje życie” (60,2 mln), „Pielęgniarki” (55,4 mln), „Małolaty” (49,2 mln), „Na Sygnale” (32,7 mln), „ Zdrady” (24,9 mln), „Pamiętniki z wakacji” (23,1 mln), „Słoiki” (20,9 mln), „Na ratunek 112” (19 mln) i „19+” (16,6 mln). Istna kopalnia złota.

Na przyszłość pomyślmy też jak wspomagamy stacje telewizyjne oglądając najróżniejsze powtórki. Bo niestety ta lista pokazuje, że wciąż coraz bardziej opłaca się ilość, a nie jakość programu, a potem dziwimy się, że są tacy którzy z telewizji rezygnują.