Przyzwyczailiśmy się już do tego, że zimową porą stacje telewizyjne zapadają w sen (zresztą latem również). Wiąże się to z cyklem ramówek wiosennych i jesiennych. To właśnie w te dwie pory roku mamy całkowite nowości. Nowe odcinki i produkcje, wszystko to co sprawia, że oglądalność idzie w górę. A przez resztę czasu? Raczej jesteśmy karmieni powtórkami.
Ostatnimi czasy jednak coś już w tej kwestii się zmienia. Największe stacje wręcz prześcigają się w tym kto pierwszy z premierami ruszy. W końcu widz zaciekawiony pierwszym odcinkiem, chętniej wybierze ofertę tej stacji, niż konkurencji w przyszłości.
To jednak nic w porównaniu z pomysłem Telewizji Polskiej. Telewizji, która co by nie mówić ma problem z oglądalnością. Z ich perspektywy to problem tylko badającego oglądalność Nielsena, ale nie sposób zauważyć, że część widzów odwróciła się od TVP z powodów politycznych. Tzw. propagandy w programach informacyjnych.
Kiedy więc można poprawić swoje słupki oglądalności? Wtedy, gdy konkurencja jest słaba, ma mało nowości, a w zasadzie tylko powtórki. Czemu więc nie wprowadzić np. swojej wyjątkowej ramówki zimowej. Ba może pomysłem jest, pomimo ogromnych kosztów, emitowanie prawie cały czas nowości.
No i jakiś krok, już w kierunku przynajmniej tej zimowej ramówki zrobiono. Niedługo po zakończeniu muzycznego show „The Voice of Poland” Telewizyjna Dwójka pokaże w zasadzie jego kontynuacje, tylko w wykonaniu dzieci.
Premierę „The Voice Kids” zaplanowano na 30 grudnia. Dokładnie w tym samym paśmie w sobotę o 20. Wystąpią dzieci w wieku 8-15 lat, a oceniani będą przez jurorów, z których z obecnego „Voice” zostali tylko Baron i Tomson (oprócz nich trenerami będą Edyta Górniak i Dawid Kwiatkowski).
Na pewno oglądalność tego programu będzie ważna. Bo tak jak pisałem może zmienić postrzeganie wszystkich stacji telewizyjnych, na to jak wyglądać ma roczna ramówka. Sukces „The Voice Kids” może być więc sukcesem wszystkich widzów, którzy nie mogą się doczekać końca przerw w emisji nowości, nie tylko w TVP.

