2 czerwca wystartował TVP 25 lat wolności, czyli kanał w całości poświęcony polskiej drodze do obalenia komunizmu. To kolejna stacja uruchamiana okazjonalnie przez Telewizję Polską (wcześniej mieliśmy Śladami Jana Pawła II, który uruchomiono na czas poprzedzający beatyfikację i TVP Żagle z okazji regat w Szczecinie). Odbiór nowego programu nie jest jednak możliwy na tradycyjnym telewizorze, tylko tym wyposażonym w telewizję hybrydową (Hbb TV), a także na urządzeniach przenośnych z systemem Android i w aplikacji TVP Stream (takżew Internecie).
O kanale postanowiłem napisać trochę więcej, bo od niedawna mam dostęp do telewizji hybrydowej. Polega ona, jak już wcześniej pisałem, na połączeniu teleodbiornika z Internetem. Z tym, że nie można tego mylić z funkcją Smart TV. Hbb TV nadaje razem z sygnałem naziemnej telewizji cyfrowej tzw. Hub, który wygląda tak jak jakaś aplikacja, którą można przeglądać (dostępny jest dopiero po podłączeniu telewizora do Internetu). I to właśnie tam znajdziemy TVP 25 lat wolności. Warto zauważyć, że telewizja hybrydowa jest coraz ciekawsza, bo od końca maja znajduje się w niej darmowa wypożyczalnia materiałów filmowych Telewizji Polskiej.
Gdy już wybierzemy z poziomu HUB’a wspomniany kanał przenosimy się do menu, w którym znajdziemy w małym górnym oknie jego przekaz (jednym przyciskiem można go przełączyć na cały ekran) oraz dodatkowe informacje o nadawanych audycjach (przegląd tego co trwa, było już wyemitowane, a także dopiero będzie). Całość dopełnia możliwość wejścia do zdjęć, gdzie obejrzymy wybrane nam przez TVP archiwalne fotografie z okresu lat 80-tych.

Sam pomysł jest moim zdaniem bardzo ciekawy. Istnieje bowiem możliwość tworzenia stacji bez potrzeby uzyskiwania koncesji. Po drugie wykorzystuje nowoczesną technologię, do której coraz więcej osób ma dostęp. Po trzecie nie zajmuje pasma, dzięki czemu tak naprawdę już teraz Telewizja Polska może nadawać o wiele więcej stacji niż pozwalają na to możliwości naziemnej telewizji cyfrowej (już teraz jest dostęp do wszystkich kanałów regionalnych, bez względu gdzie mieszkamy). Po czwarte świetnym pomysłem są właśnie programy okazjonalne (już TVP Żagle oglądało kilkadziesiąt tysięcy osób) dzięki którym można pokazać materiały związane z jednym tematem, które nie znalazły się na głównych antenach. Być może to jest właśnie najważniejsze, bo wygląda na przyszłość spełniania misji nadawcy publicznego. Za pomocą takich kanałów może być emitowane wszystko bez reklam, a także bez ślepego patrzenia się na słupki oglądalności. Dlaczego więc jeszcze bardziej nie wykorzystać możliwości telewizji hybrydowej.
Sama stacja TVP 25 lat wolności nadaje przez cztery dni. Emisję rozpoczęła 2 czerwca o 17, a skończy działanie 5 czerwca o 24 (wszystko z przerwami wieczornymi). Oczywiście pojawiają się komentarze po co taki kanał, skoro jest jedynie playlistą materiałów, które mogłyby być dostępne w inny sposób. Ja się z tym nie zgadzam, bo gdyby tak było całość mogłaby nie być zauważalna. Oczywiście wtedy to widz miałby możliwość wyboru jaką audycję z listy chce obejrzeć, ale też poszłoby to zbyt daleko od zwykłej telewizji (choć już połączenie z Internetem jest sporą zmianą). A Polski widz właśnie do takiego przekazu jest przyzwyczajony. Mam na myśli to, że woli mieć przygotowaną stację i oglądać ją bez przerwy, niż wyszukiwać wszystkiego. Tak czy siak wszystkim polecam zobaczenie przynajmniej przez chwilę nowego programu TVP póki nadaje, bo naprawdę warto.

