Co by tu pokazać, gdy oglądalność nowych programów nie jest najlepsza, a klapą okazują się kolejne produkcje Telewizji Polskiej? Disco-polo, to akurat jasne. W końcu po sukcesie Sylwestra miliony zasiądą przed telewizorami zobaczyć koncert „25 lat disco-polo w Polsce” ze stadionu Polonii Warszawa. Trzeba jednak jakoś zaryzykować, a co poradzić na to, że najlepiej sprzedaje się miłość.
Naprawdę przestałem już liczyć programy matrymonialne pokazywane przez różne telewizje w naszym kraju. W końcu to lista od rolników, przez matki szukające dla synów, pierwsze spotkania w łóżku, nagość na bezludnej wyspie, aż do małżeństw osób zupełnie sobie nieznanych. Telewizja Polska znalazła jednak jeszcze jedną produkcję, której u nas nie było i chce zaproponować nam „Pierwsze randki”.
Dokładnie mowa o formacie brytyjskiego Channel 4 „First dates” (może to i dobrze, bo już widzieliśmy jak kończą najnowsze produkcje własne TVP). Sama treść tego reality show jest stosunkowo prosta. Kamera towarzyszy randce osób, które nigdy się ze sobą nie spotkały (także spokojnie przynajmniej ślubu nie ma od razu) i mają za zadanie jak najlepiej się poznać by zdecydować o ewentualnej kontynuacji znajomości.
Całość ma w sumie nawet pewien walor edukacyjny. Bo jest właściciel restauracji, kelnerzy, którzy także mogą skomentować daną randkę. Chyba tak, żeby w przyszłości ktoś w rzeczywistości nie powielał danego błędu lub stosował podobną metodę podrywu.
Warto zauważyć, że „First dates” odniósł już sukces zagranicą. Bo poza oryginalną brytyjską wersją (nadawana od 2013 roku) powstały także m.in. australijska, hiszpańska, czy kanadyjska. Teraz za temat bierze się TVP2 i obiecuje swoją pierwszą edycję na wiosnę (choć w sumie nie ruszyły jeszcze nagrania, więc pewnie wszystko będzie przygotowywane w szybkim tempie).
Zobaczymy co z tego wyjdzie, ale obstawiam pewne zmiany wersji Telewizji Polskiej, w stosunku do tej oryginalnej. Jakie? No nie wyobrażam sobie, żeby TVP z obecnym zarządem zdecydowała się pokazywać randki także osób homoseksualnych. Bo prędzej chodzi im tu o inną misję. W końcu w „First dates” doczekano się par, które są razem i mają dzieci.

