W TVNie trwają decydujące odcinki popularnego programu „Azja Express”. Stacja jednak nie próżnuje, bo w tym samym czasie trwają nagrania do kolejnej edycji innego show z gwiazdami. Mowa o „Agent. Gwiazdy”. Do tej pory dostawaliśmy jednak jedynie pojedyncze informacje o tym, kto skusił się na wyjazd na Bali i wykonywanie tam ciekawych zadań lub przeszkadzanie całej grupie. Od czego są jednak portale społecznościowe.
Powiedzmy sobie szczerze w obecnym Internecie nic się nie ukryje. Ba informacje przepływają w tak szybkim tempie, że czasem może to przerażać. Do tego nie zapominajmy o dociekliwych fanach gwiazd, które śledzą każdy ich krok i wyłapują pewne niuanse. I właśnie dzięki jednemu z portali fani Julii Wróblewskiej wychwycili, kto wystąpi w nowym „Agencie”.
Akurat o tym, że w programie będzie aktorka Julia Wróblewska było wiadomo wcześniej (podobnie jak raper Peja). To, że nagrania trwają obecnie potwierdziło jej nagłe zawieszenie działalności na Snapchacie, a z drugiej strony zdjęcia prowadzącej Kingi Rusin z Azji.
No dobrze, ale kto w takim razie będzie gwiazdą obecnej serii. Julia Wróblewska w ostatnim czasie nagle dodała kilku nowych znajomych na Facebooku. I to właśnie wśród tej grupy należy doszukiwać się występujących w „Agencie”. Jest wśród nich wspomniany Peja, Karolina Ferenstein-Kraśko (którą też od jakiegoś czasu nagle lubi Peja), Ilona Ostrowska (która potwierdziła swój udział), Tomasz Ciachorowski, Maja Włoszczowska i Anna Lucińska. Portal plotkarski spekuluje też o Janie Kuroniu (który pojawił się wśród znajomych Włoszczowskiej).
No i teraz pozostaje pytanie czy takie ujawnianie uczestników można uznać za wpadkę, albo ukarać uczestniczkę złamaniem klauzuli o ujawnianiu szczegółów z planu? Pewnie nie, ale TVN ma już za sobą sytuacje gdy uczestnicy innej edycji przez swoją działalność na portalach społecznościowych zdradzali, że wcześniej odpadli, albo błędów z ujawnieniem zwycięzcy Masterchefa, przez książkę która znalazła się w Empiku w przededniu finału.
Zawsze pozostaje też jedna teoria o próbie zwiększenia uwagi widzów na nową edycję programu. Jednak w tym wypadku wydaje mi się, że takie informacje pojawiają się zbyt wcześnie, żeby były nieprawdziwe.

